Liberty TV będzie nadawać przez satelitę Telstar 12. Początkowo program trwający godzinę będzie retransmitowany kilkukrotnie w ciągu dnia. Ma zawierać nieocenzurowane informacje, rozmowy, iracką muzykę i – o ile to będzie możliwe – migawki filmowe nagrane w Iraku w tajemnicy przed władzami.
To ostatnie będzie najtrudniejsze – jedyną możliwością przesyłu obrazu będzie używanie satelitarnych telefonów i połączonych z nimi laptopów oraz połprofesjonalnych kamer (Liberty TV wyposaży swoich korespondentów w sprzęt Sony) wyposażonych w interfejs FireWire.
Około 42 osób znajdzie pracę przy produkcji i emisji programu (30 osób w USA i do 12 osób w Londyńskim studio). Na uruchomienie stacji do tej pory wydano ok. 700 tys. funtów. Tyle samo będzie trzeba przeznaczać co roku na jej utrzymanie, plus kolejne 900 tys. na roczny wynajem transpondera na Telstarze. Wszystkie koszty pokryje Kongres Stanów Zjednoczonych, finansujący i chroniący iracką opozycję.
Od kilku lat niezależne informacje dla Irakijczyków zapewnia Radio Wolna Europa, ale twórcy nowej telewizji są zdania, że telewizja będzie w stanie wywrzeć na obywatelach Iraku większe wrażenie, nawet jeśli będzie docierać do węższego grona osób. Do telewizji satelitarnej ma dostęp jedna czwarta mieszkańców.