Dotychczas decyzję o filmów podejmowali dyrektorzy poszczególnych kanałów TVP. Musieli uwzględnić wydatki na film w bieżącym budżecie, jednakże o wynikach inwestycji mogli się przekonać dopiero po kilku latach.
Zdaniem obecnych na spotkaniu prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego oraz prezesa zarządu Krajowej Izby Producentów Audiowizualnych, Macieja Strzembosza, fakt, że dyrektorzy musieli przy podejmowaniu tych decyzji wybiegać kilka lat naprzód i zastanawiać się nad uwzględnieniem filmów w ramówce za 3-4 lata, zamykał drogę do pieniędzy dla wielu dobrych produkcji.
Teraz decyzję o tym, czy dany film nadaje się do finansowania przez TVP, będzie podejmował bezpośrednio zarząd firmy, na wniosek Sławomira Jóźwika, dyrektora Agencji Filmowej TVP. Uchwała w tej sprawie została podjęta jednogłośnie przez zarząd spółki 20 maja br.
Co roku na potrzeby finansowania filmów będzie tworzona rezerwa finansowa. W 2008 r. ma wynieść około 25-27 mln zł. Dla porównania w roku ubiegłym TVP wydała na ten cel 16 mln zł.
Głównym celem agencji jest produkowanie filmów ambitniejszych, bardziej niszowych. W lepszym dotarciu z nimi do widzów ma pomóc program Narodowej Cyfryzacji Kin, który umożliwi wprowadzenie do obiegu większej ilości kopii filmów. Wiąże się to jednak z wyłożeniem pieniędzy na nowe, cyfrowe projektory do kin. Następnym krokiem agencji ma być zainwestowanie większych pieniędzy w polskie filmy dokumentalne i animowane.
Na konferencji byli również obecni Joanna Kos-Krauze oraz Krzysztof Krauze, którzy krótko opowiedzieli o swoim najnowszym filmie „Ptaki śpiewają w Kigali”. Film, współfinansowany przez TVP i amerykańskiego producenta, ma być wyświetlany w kinach na terenie Stanów Zjednoczonych. Obsada na razie nie jest znana, zdjęcia będą kręcone w Kanadzie oraz RPA, a film będzie opowiadał o losach zamieszanego w wojnę w Ruandzie ornitologa.