Prezes TVS Arkadiusz Hołda tłumaczy, że pomysł stworzenia śląskiej telewizji narodził się ok. 2 lata temu. – Oglądając telewizję wiedziałem o tym, co dzieje się w Warszawie, a nie w Katowicach – wspomina Hołda, który dodaje, że wtedy zaczął zastanawiać się nad uruchomieniem regionalnej telewizji skierowanej do mieszkańców Śląska.
– Chcemy być blisko spraw mieszkańców regionu, i tych bulwersujących, i tych zupełnie zwyczajnych. Dzielić wasze radości i zmartwienia. Pokazywać sprawy ważne i zwykłe – pisze na stronie internetowej TVS Arkadiusz Hołda.
TVS tworzy młody zespół, który liczy blisko sto osób. – Średnia wieku to dwadzieścia parę lat – mówi Rafał Kurowski, szef informacji w TVS. Kurowski zdaje sobie z tego sprawę, że kanał będzie porównywany do TVP Katowice. – Z mojego punktu widzenia przypomina to trochę walkę Dawida z Goliatem. Na początku wyglądamy dosyć niepozornie – przyznaje.
– Mam nadzieję, że po paru miesiącach będą mógł z czystym sumieniem powiedzieć: panie prezesie, melduje wykonanie zadania – tłumaczy Rafał Kurowski. – Potęga i tradycja nie zawsze muszą być tymi cechami, które decydują o sukcesie – dodaje, mając na myśli śląski oddział publicznej telewizji.
W ramówce TVS, jak już informowaliśmy, pojawią się serwisy informacyjne (kilka wydań w ciągu dnia), programy publicystyczne (m.in. „Kiosk” Marka Czyża) i magazyny tematyczne (m.in. „Filmowe wiertło”, „Sporty ekstremalne” czy „Hobby”). TVS docelowo ma nadawać program przez 12 – 14 godzin dziennie.
TVS oglądać będzie można za pośrednictwem satelity Hot Bird. Kanał znajdzie się w ofercie platform satelitarnych oraz sieci kablowych, które oferują swoje usługi na Śląsku.