Jak dowiedziała się „Gazeta Wyborcza” w TVP, Piotr Skwieciński nie przeszedł przez sito komisji konkursowej i nie dostał się do ostatniego etapu konkursu. Komisja pod koniec lutego spośród 22 kandydatów postanowiła jednogłośnie zarekomendować zarządowi tylko dwie osoby – dziennikarkę Katarzynę Nazarewicz i doradcę zarządu Andrzeja Jeziorka.
– Komisja pełni tylko funkcję pomocniczą – tłumaczy dziennikowi Gaweł. – Raz wyniki jej prac są optymalne, innym razem nie. Zdarza się np., że ktoś bardzo słabo wypadnie na teście, choć jest znakomity merytorycznie. Dlatego zarząd ma prawo rozpatrywać i te kandydatury, których komisja ostatecznie nie zaakceptowała.
Gaweł podkreśla, że jego zdaniem Skwieciński ma najlepszy dorobek zawodowy z całej trójki i dlatego zarząd powinien wziąć tę kandydaturę pod uwagę. Pytany o jego poglądy polityczne, twierdzi, że ich nie zna , ale zapewnia, że nie przeszkodzą mu one w obiektywnym zarządzaniu anteną informacyjno-publicystyczną. – pisze dziennik.
Piotr Skwieciński to prawicowy publicysta, niektórzy nazywają go nawet „ultraprawicowym”. Był m.in. zastępcą szefa „Wiadomości” TVP za prezesury Wiesława Walendziaka, potem pracował m.in. w dzienniku „Życie”, kierował działem krajowym w PAP, od 2003 r. w Telewizji Puls, pisze do „Gazety Polskiej”. – donosi „GW”.
W czwartek zarząd spotka się więc z trójką kandydatów. Jego decyzję musi jeszcze zaakceptować rada nadzorcza TVP.