– TVP SA odmówiła emisji spotu programowego PO, zasłaniając się przyczynami proceduralnymi! Fakt ten uznajemy za skandaliczny przykład politycznej cenzury w rządowej telewizji, nie obecny wcześniej, nawet pod rządami SLD! Telewizja publiczna stała się tubą propagandową obecnej ekipy rządzącej, w której uniemożliwia się nieskrępowaną wypowiedź opozycji poprzez płatny czas reklamowy – czytamy na stronie internetowej Platformy Obywatelskiej.
W związku z tym komunikatem Aneta Wrona, rzecznik prasowy TVP, informuje, że publiczna telewizja „nie odmówiła jego emisji na swoich antenach. Spot jest obecnie przedmiotem ekspertyzy prawnej, która okazała się niezbędna ze względu na wątpliwości, jakie wzbudziły zarówno treść, jak i forma tego przekazu”
– Zgodnie z przepisami Ustawy o radiofonii i telewizji nadawca nie jest zwolniony z odpowiedzialności za zawartość emitowanego przez niego przekazu reklamowego. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości TVP ma nie tylko prawo, lecz także obowiązek zwrócić się o opinię do niezależnych ekspertów – wyjaśnia Wrona
Rzecznik prasowy tłumaczy, że tego rodzaju procedury TVP „stosowała już wielokrotnie, uznając, iż opinia ekspertów jest warunkiem podjęcia zgodnych z przepisami decyzji. W tej sytuacji wszelkie posądzenia TVP o cenzurę polityczną są całkowicie nieuprawnione i krzywdzące dla nadawcy publicznego”.