Jak pisze Gazeta Wyborcza Farfał ma 28 lat, jest prawnikiem, pochodzi z Głogowa. Ma zaufanie Romana Giertycha: w wyborach startował z numerem 1 z koszalińskiej listy LPR (bez powodzenia). Miesiąc temu z rekomendacji Ligi wszedł do władz TVP. Podlega mu Biuro Audytu i Kontroli Wewnętrznej oraz Ośrodek Dokumentacji i Zbiorów Programowych.
W życiorysie na stronie internetowej TVP Farfał przedstawia się jako autor publikacji na łamach prasy narodowo-katolickiej. Nie wspomina, że w latach 1995-96 tworzył rasistowskie pismo Front.
Wyborcza cytuje m.in. tekst z marcowego numeru Frontu, który ukazał się 1995r. W artykule ‘Dlaczego skinheads’ Farfał wyznaje: ‘Nie tolerujemy tchórzów, konfidentów, Żydów. Jesteśmy przyszłością – zwarci, silni, solidarni, bezwzględni, bezkompromisowi i zawsze gotowi do walki. Po prostu jesteśmy najlepsi’.
Marcin Kornak, redaktor antyfaszystowskiego magazynu Nigdy więcej dla GW: – To pismo neonazistowskie. Konglomerat najbardziej skrajnych prawicowych idei, jakie można sobie wyobrazić. Jak redaktor takiej gazety znalazł się w zarządzie telewizji publicznej? W żadnym innym kraju UE coś takiego nie miałoby miejsca.
Sam Farfał przyznaje w Wyborczej, że redagował Front, ale – jak mówi – przestał to robić właśnie z powodu nazistowskich treści. – Mój współpracownik przejawiał takie tendencje. Nawet w jednym wstępniaku napisałem, że się od niego odcinam.
Paweł Kowal, poseł PiS i szef sejmowej komisji kultury dla GW: – Jeżeli informacje Gazety się potwierdzą, pan Farfał nie powinien zasiadać w zarządzie TVP. Jeszcze dzisiaj zwrócę się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz do rady nadzorczej TVP.
Jak informuje IAR Piotr Farfał oddał się do dyspozycji rady nadzorczej TVP. Jednocześnie zapowiedział, że wystąpi na drogę sądową przeciwko autorowi tekstu i Gazecie Wyborczej. Publikację dziennika określił jako ‘wielką insynuację’ i ‘kłamstwo’. Wiceprezes Telewizji Polskiej dodał, że zamieszczone w Wyborczej cytaty z pisma Front nie są jego autorstwa. Stwierdził też, że związki z tym pismem to był błąd młodości, bowiem jako kilkunastoletni chłopiec dał się zmanipulować kolegom z podwórka.