– Zespół ten nie miał nic wspólnego z walką z opozycją, czy Kościołem i jak mniemam podobne działania są prowadzone także obecnie – powiedział PAP szef łódzkiego oddziału TVP.
Juliusz Braun – przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przekazał już informację członkom Rady oraz skierował oświadczenie dyrektora Madeja do druku w Monitorze Polskim.
Madej pracował w Komendzie Miejskiej MO w Łodzi w latach 1964 – 66, kiedy to złożył wniosek o zwolnienie go z pracy.
– Nie mam powodu żałować czegokolwiek, co działo się w moim życiu. Ani się wstydzić. – powiedział PAP.
Zarząd spółki poinformował, że kiedy Madej obejmował stanowisko dyrektora ośrodka telewizyjnego w Łodzi nie wiedział nic o jego powiązaniach z kontrwywiadem. Decyzja o ewentualnym pozostawieniu Madeja na stanowisku dyrektora zapadnie po tym, jak Madej prześle szczegółowe wyjaśnienie.