Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny Dziennika Gazety Prawnej, uważa, że polskie media w tym trudnym czasie dowiodły niezwykłej zręczności, zachowując poważny ton, unikając emocji ale z drugiej strony jasno określając się po stronie przeciwnych obozów politycznych.
– Samym doborem słów i terminów media starały się wpływać na interpretacje faktów. W swoim żalu jedni akcentowali, że prezydent poległ za ojczyznę, a inni, że zginął w katastrofie. Spór o Wawel był modelowym rozwiązaniem, gdzie relacjonując obiektywnie, dawano proporcjonalnie więcej do powiedzenia stronie bliższej zapatrywaniom tytułu – ocenia Tomasz Wróblewski.
Zdaniem Dariusza Dąbskiego, prezesa TV Puls, tragedia narodowa połączyła media. – Największe naziemne stacje telewizyjne zareagowały zgodnie, jednogłośnie rezygnując na czas żałoby narodowej z nadawania programów rozrywkowych oraz ograniczając nadawanie reklam, tak aby oddać cześć tragicznie zmarłym – przypomina Dąbski.
W podobnym tonie wypowiada się Magda Sakowska, dziennikarka Polsat News. – W obliczu narodowej tragedii media nie tylko zmobilizowały wszystkie swoje siły, wykorzystały wszelkie możliwości techniczne, aby godnie i rzetelnie relacjonować wydarzenia, ale także udowodniły, że jeśli trzeba to redakcje na co dzień ze sobą konkurujące, potrafią w pełni współpracować. Informowanie o tragedii nie jest łatwe, tym bardziej o tragedii, która dotknęła nas Polaków bezpośrednio, ale po to przecież jesteśmy – dodaje Sakowska.
W podobnym tonie wypowiedziała się w zeszłym tygodniu Rada Etyki Mediów, która podkreślała, że krajowe media godnie przeszły próbę, jaką była katastrofa pod Smoleńskiem.
Żałoba po katastrofie samolotu trwała 9 dni: od momentu pierwszych informacji o katastrofie (10 kwietnia, ok. godz. 9.00) do północy w niedzielę 18 kwietnia.
Na czas żałoby wszystkie stacje telewizyjne i radiowe zmieniły swoje ramówki: zrezygnowały z emisji programów rozrywkowych (niektóre zawiesiły także emisję reklam), nadawały specjalne programy informacyjne w całości poświęcony katastrofie. Z anten zostały zdjęte także programy autorskie i konkursy. Nadawana muzyka została dostosowana do powagi chwili. Również wydawcy przygotowali specjalne emisje tytułów prasowych (kolekcja okładek dzienników i tygodników)