Amerykański krytyk filmowy, w czasie, w którym powstawała „Wojna światów” Spielberga i ostatnia część „Gwiezdnych wojen” Lucasa, namawia na zwierzenia najwybitniejszych twórców kina fantastyczno-naukowego.
Twórcy „E.T.”, „Obcego”, „Terminatora” czy „Blade Runnera” odkrywają tu przed widzami intymny świat wspomnień klasyki s.f. z lat 50. i dzielą się osobistymi refleksjami na temat współczesnego kina s.f., które właśnie im w ogromnej mierze zawdzięcza swój obecny charakter. Trzy wymieniane w dokumencie perełki ze złotej epoki s.f. – „Kierunek Księżyc”, „Najeźdźcy z Marsa” i „Przybysz z kosmosu” oraz debiut reżyserski George’a Lucasa „THX 1138” złożą się na tegoroczną INWAZJĘ S.F. w Ale kino!.
Rozpoczynający cykl nagrodzony Oscarem za efekty specjalne „Kierunek Księżyc” to milowy krok w dziejach gatunku – pierwsza próba pokazania podróży międzyplanetarnej w sposób wiarygodny z naukowego punktu widzenia i to na kilkanaście lat przed dziewiczą wyprawą na Księżyc.
„Przybysz z kosmosu” pozostaje w pamięci miłośników s.f., ale z innych powodów – opowieść o zabójczym robocie z kosmosu jest dziś otoczona przez fanów specyficznym kultem jako jeden z najbardziej nieudacznych filmów fantastycznych jakie kiedykolwiek nakręcono. „Przybysz z kosmosu” –zebrał tak złe recenzje, że reżyser Phil Tucker usiłował popełnić samobójstwo.
W kolejnym filmie – „Najeźdźcach z Marsa” – pojawia się jeden z ulubionych motywów kina s.f. epoki Zimnej Wojny – podstępni kosmici, którzy cichcem usiłują opanować umysły i ciała mieszkańców małego, amerykańskiego miasteczka.
Ostatni film w czasie Inwazji S.F. to nakręcony w 1971 roku debiut twórcy „Gwiezdnych wojen” George’a Lucasa, wyprodukowany przez F.F. Coppolę „THX 1138” – niepokojąca antyutopia w duchu Orwella i Aldousa Huxleya.