– Kamil Durczok, prowadzący główne wydanie „Wiadomości” oraz gospodarz programu „Debata” to jeden z najlepszych naszych dziennikarzy, rzetelnie wypełniający powierzone mu obowiązki. Jego profesjonalizm wysoko oceniają szefowie anteny i szefowie TVP SA. Kamil Durczok cieszy się także ogromną sympatią widzów, co pokazują sondaże – tłumaczy rzecznik prasowy na stronie internetowej Telewizji Polskiej.
Zapewnienia rzecznika prasowego mogą okazać się nieaktualne, gdy zmieni się Zarząd i Rada Nadzorcza TVP. Według nieoficjalnych informacji nastąpi to wczesną wiosną. Zmiany nabiorą tempa, gdy w grę wejdą przedterminowe wybory parlamentarne.
Dziennik „Fakt” pisał w zeszłym tygodniu, że jedną z przyczyn nie przedłużenia kontraktu TVP z Kamilem Durczokiem może być to, że niektórym ludziom jego nazwisko za bardzo kojarzy się z osobą Waldemara Dubaniowskiego, szefa gabinetu Aleksandra Kwaśniewskiego.
– Problemy Durczoka trwają już od kilku miesięcy. Na dobre zaczęły się jednak jesienią. Dziennikarzowi, który jako twarz „Wiadomości” i gospodarz programu „Debata”, od wielu lat w trakcie kampanii wyborczych prowadzi wieczory wyborcze, uniemożliwiono przeprowadzenie wywiadu na żywo z Donaldem Tuskiem. Zamiast duetu Durczok – Gawryluk, który w tym sezonie prowadził przedwyborcze debaty, rozmowę z Tuskiem przeprowadzili Krzysztof Skowroński i Dorota Wysocka-Schnepf. Dla dziennikarza był to afront. Zwłaszcza, że przy okazji postawiono mu zarzut stronniczości. Osoby związane ze środowiskiem PiS miały podobno interweniować u samego prezesa TVP Jana Dworaka, by usunąć Durczoka z wizji – donosił „Fakt” w piątek.