Dyrektor programowy Superstacji, Jakub Lutyk tłumaczy nam, że redakcja pracuje już „na sucho”. – Budowa studia idzie pełną parą. Kończą się prace nad kompletowaniem sprzętu i integrowaniem systemów informatycznych. Cały czas trwają rozmowy z platformami cyfrowymi i operatorami sieci kablowych. Z częścią z nich w zasadzie uzgodnione są już warunki umów – mówi Lutyk.
Superstacja wniosek do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o koncesji satelitarną złożyła w maju ubiegłego roku. – Długi proces rozpatrywania wniosku o koncesję związany jest ze składanymi przez nas – z pewnym opóźnieniem – wyjaśnieniami i uzupełnieniami wniosku – wyjaśnia nam Jakub Lutyk. Kompletny wniosek zyskał już pozytywną opinię wszystkich departamentów KRRiT. – Byliśmy pewni, że sprawa stanie na posiedzeniu Rady w styczniu. Ekspresowe tempo zmian ustawy o radiofonii i telewizji spowodowało, że naszym wnioskiem zajmie się już nowa Rada. Mamy nadzieję, że będzie to jedna z jej pierwszych decyzji – dodaje dyrektor programowy Superstacji.
– Szczegółowa ramówka Superstacji cały czas jest w fazie tworzenia. Chcemy utrzymać formę telewizji informacyjnej – tłumaczy nam Jakub Lutyk z Superstacji. Szkielet programu oparty jest na nadawanych, co godzinę krótkich serwisów informacyjnych, a w połówce godziny – skrótów. – „Okrętem flagowym” Superstacji będzie półgodzinny magazyn informacyjny nadawany późnym popołudniem – zdradza nam.
– Oczywiście mówiąc o newsach mamy na myśli głównie sensacje podobne do tych publikowanych na łamach prasowych tabloidów – mówi nam Jakub Lutyk. – Oprócz tego w najlepszym czasie znajdą się także sensacyjne reportaże, informacje kryminalne, plotki towarzyskie i relacje z pracy policji, straży pożarnej oraz pogotowia ratunkowego – dodaje.