Instytut Monitorowania Mediów przeanalizował wieczorne wydania czterech największych serwisów informacyjnych – „Faktów”, „Wydarzeń”, „Wiadomości” oraz „Panoramy”, ukazujące się od 1 do 31 listopada 2010.
Rekordzistą są „Fakty”, które eksponowały polityków PiS trzy razy częściej niż innych i najchętniej dopuszczały ich do głosu. Na każdą wypowiedź prezydenta, premiera lub przedstawiciela innych partii (PO, SLD, PSL), przypadała jedna wypowiedź polityka PiS. Oglądając „Fakty”, można by wyciągnąć wniosek, że polska scena polityczna jest rozłamana na dwie części – PiS oraz całą resztę.
Najbardziej powściągliwe były „Wydarzenia” – politycy PiS zajęli 50 proc. czasu poświęconego wszystkim partiom, a ich wypowiedzi stanowiły 36 proc. wszystkich wypowiedzi polityków.
– „Wydarzenia” i „Wiadomości” zachowały największą równowagę, jeśli chodzi o dopuszczanie do głosu przedstawicieli różnych opcji politycznych. Na drugim biegunie mamy „Fakty”, serwis o największym udziale opinii, komentarzy i wypowiedzi PiS. Najmniej czasu antenowego oddała do dyspozycji członkom PiS „Panorama”, ale jednocześnie znacznie zwiększyła czas wypowiedzi przedstawicielom SLD – podsumowuje Magdalena Grabarczyk-Tokaj, kierownik ds. rozwoju badań IMM.
W listopadzie w polityce działo się wiele – był szczyt NATO, spotkanie prezydenta Komorowskiego z prezydentem Miedwiediewem, trzylecie rządu PO. Mimo to PiS udało się zatrzymać pierwszy plan dla siebie. Czy to dlatego, że są najbardziej kontrowersyjną, najbardziej medialną partią?
– Jednak przede wszystkim należy pamiętać o tle wydarzeń w listopadzie. Obserwowaliśmy wykluczenie z PiS istotnych członków, następnie odejścia kolejnych. To siłą rzeczy skłania dziennikarzy do proszenia o komentarze, stawiania pytań o przyszłość, prezentowania opinii głównych zainteresowanych: PiS – dodaje Magdalena Grabarczyk-Tokaj.