Być może pieniądze te pozwolą TV Puls przetrwać dłużej niż tylko do końca września. Szefowie stacji twierdzą, że teraz byt TV Puls zależy wyłącznie od pieniędzy Prokomu, a obecna fatalna sytuacja stacji spowodowana jest właśnie opieszałością udziałowca. Na wrzesień przygotowano bardzo skromną ramówkę i jest to zdaniem władz TV Puls efektem tego, że Prokom Investments nie zapłacił za obligacje stacji.
Pierwsza decyzja sądu o nakazie wypłaty pieniędzy przez Prokom zapadła w czerwcu. Spółka, która jest jednym z udziałowców TV Familijnej, odwołała się od tej decyzji. TV Familijna zaś skierowała do sądu pozew przeciw własnemu udziałowcowi. Sąd odwołania nie rozpatrzył pozytywnie i nakazał wypłatę pieniędzy, bagatela 28,5 mln zł wraz z odsetkami.
Prokom broni się przed spłatą zobowiązań rękami i nogami. Pod koniec czerwca zażądał nawet rozwiązania spółki Telewizja Familijna, producenta oferty programowej Puls. Według Prokomu sytuacja ekonomiczna spółki nie rokuje poprawy i jest fatalna. Tymczasem, jak podaje onet.pl, zysk Prokomu wyniósł w II kwartale tego roku 11,9 mln złotych.