Podobno w drugiej edycji programu „Top Model” będzie znacznie więcej Anji Rubik. Czym będziesz się zajmowała?
Właściwie to zajmę się tym samym, co w pierwszej edycji: będę przebywać z dziewczynami, uczyć je jak ładnie chodzić, jak pozować. Będę spędzać z nimi dużo czasu, żeby dowiedzieć się czy są odpowiednio przygotowane psychicznie do tego, żeby zrobić karierę za granicą. W sumie moje zajęcia w drugiej edycji „Top Model” będą podobne do tych w pierwszej, tylko będzie ich znacząco więcej.
Jakie jest twoje nastawienie do uczestniczek tej edycji programu? Bardziej je wspierasz i służysz dobrą radą czy może krytykujesz?
W tym sezonie jestem już zdecydowanie bardziej krytyczna. Mam w programie pięć swoich faworytek, które szczególnie przypadły mi do gustu. Ale ponieważ wszystkie dziewczyny konsekwentnie traktuję tak samo, one o tym nie wiedzą. Uważam że kilka z uczestniczek tej edycji „Top Model” zasługuje na to, żeby powalczyć o międzynarodową karierę. Może nie do końca jeszcze zdają sobie z tego sprawę, ale zdecydowanie się nadają.
Jakie zadania czekają na uczestniczki programu w tej edycji?
Tego niestety nie mogę zdradzić, bo to jeszcze jest ściśle tajne. Standardowo będzie dużo pozowania, kontrowersyjnych sesji zdjęciowych, które będą wymagały od dziewczyn sporej odporności na stres, będzie casting z moim udziałem, dużo pokazów, chodzenia po wybiegu, nie zabraknie również eksponowania nagości.
Będzie trudniej niż w pierwszym sezonie?
Ciężko ocenić, trzeba byłoby zapytać uczestniczki. Mam wrażenie, że w tym razem dziewczyny są lepsze technicznie, tzn. bardziej nadają się na modelki, ale za to wydaje mi się, że są również bardziej naiwne, dziecinne. Co gorsze, nie jest to związane z wiekiem. One bardzo się do siebie przywiązują, wspierają, jakby nie do końca rozumiały, że tak naprawdę to jest konkurs, prawie wcale nie ma między nimi ducha walki. Mają głowy przepełnione marzeniami, a że każda z nich ma taki sam cel, dobrze się rozumieją.
Czy Anja Rubik zdecydowałaby się na udział w takim programie jak „Top Model”?
Obawiam się, że nawet z czysto prawnych względów mogłoby to nie być możliwe ponieważ zaczęłam pracować w wieku 15 lat, a dziewczyny zgłaszające się do programu muszą mieć skończone lat 16. Poza tym podziwiam je, to, że są nieustannie filmowane, a widzowie mogą poznać wszystkie ich emocje. Nie wiem, czy jestem na tyle odporna psychicznie.
Rozmawiała Aleksandra Prejs