Według Rady kara nie jest zbytnio krzywdząca, ponieważ Polsat zarobił w maju 15 milionów złotych na większej liczbie reklam niż dozwolono w nowej regulacji.
– Do tej pory nikt tego rozporządzenia nie anulował i ono wciąż obowiązuje. Zatem sprawa przerywania filmów w przypadku stacji nadających naziemnie nie jest uregulowana – skomentował na łamach Gazety Wyborczej plany KRRiT Józef Birka. Stacja zapowiada odwołanie się od decyzji KRRiT. Największą karą, jaką wymierzyła KRRiT było 300 tys. złotych kary dla TVN, za sceny erotyczne w Big Brotherze. TVN wtedy zdecydowało się przekazać część kary na konto swojej fundacji. Nie wiadomo jeszcze jak postąpi Polsat.
Od 1 maja obowiązują ograniczenia na liczbę przerw reklamowych w trakcie filmów. Od tego czasu nie można przerywać filmów fabularnych i telewizyjnych krótszych niż 45 minut. Jeśli film trwa półtorej godziny to możliwa jest tylko jedna przerwa. Więcej przerw dozwolone jest w przypadku dłuższych filmów.