W ubiegłym tygodniu radiowcy wysłali protest do ministra infrastruktury przeciwko planowanej podwyżce opłat za używanie częstotliwości. Chwilę później poparł ich przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Juliusz Braun. Marek Pol przychylił się do protestu nadawców i podwyżkę uchylił.
Zmiany w wysokości opłat będą rozpatrywane ponownie w marcu, jak Sejm zakończy prace nad nowelizacją prawa telekomunikacyjnego. Marek Pol wyjaśnia na łamach Gazety Wyborczej, że stawek za korzystanie z częstotliwości nie podnoszono od co najmniej 8 lat.
Zgodnie z planowaną podwyżką Radio Plus w Szczecinie, które dotąd płaciło za częstotliwości 4 tys. 200 zł kwartalnie, teraz powinno zapłacić za taki okres – 11 tys. Stacja w Koszalinie tej sieci zamiast 1 tys. 200 zł – 4 tys. zł. To tylko niektóre z wyliczeń jakich dokonał cytowany przez portal Interia.pl ks. Kazimierz Sowa prezes spółki producenckiej Radia Plus.
„Dla nadawców lokalnych w obecnej sytuacji gospodarczej każdy wzrost kosztów może stanowić o ich bankructwie. (…) To kwestia >>być albo nie być<< radiofonii w Polsce" - napisali przedstawiciele Konwentu Niezależnych Stacji Radiowych. Poparł ich Juliusz Braun, który uważa, że podniesienie takiej opłaty z dnia na dzień, bez żadnego uprzedzenia, może poważnie naruszyć budżety pomniejszych nadawców. Sprawą zainteresował się również Rzecznik Praw Obywatela. Rozporządzenie ministerstwa o podwyżkach opłat za użytkowanie częstotliwości weszło w życie 1 stycznia tego roku; w Dzienniku Ustaw zostało opublikowane dopiero 30 grudnia ubiegłego roku. Fakt krótkiego vacatio legis rozporządzenia dotyczącego tak "ważkiej zmiany" to główne zastrzeżenie Juliusza Brauna.