Oznacza to, że dodzwonienie się np. z Polski do Stanów Zjednoczonych jest chwilowo niemożliwe. Taka sytuacja potrwa do momentu opanowania sytuacji.
– Linie były przeciążone, a jedynym sposobem ich odciążenia był właśnie taki krok – podał przedstawiciel jednej z amerykańskich spółek telekomunikacyjnych.
Telefony nie działają w ogóle w Nowym Jorku. Nie działa tam również sieć Internet. Częściowo sparaliżowany jest Waszyngton, w którym wprowadzono stan wyjątkowy.