„Rzeczpospolita” donosi, że od połowy stycznia akcje straciły prawie jedną trzecią swej wartości. Zjazd notowań papierów spółki mogły wywołać dwie informacje. Pierwszą podał branżowy „Presserwis”. Powołując się na źródła w poligrafii ogłosił, iż nowy dziennik Axel Springer Polska wystartuje 18 kwietnia. Drugą istotną informacją był raport analityka DM Citibanku, Witolda Samborskiego, który obniżył wycenę akcji Agory do 31,8 zł, zalecając ich sprzedaż.
– Nie ma sensu trzymać akcji Agory, skoro zapowiada się dłuższa wojna ze Springerem – uważa Andrzej Szymański, analityk DM BZ WBK, który już wcześniej rekomendował sprzedaż akcji spółki wyceniając je na 48 zł. Jego zdaniem inwestorzy będą czekać na wyniki sprzedaży nowego dziennika.
Dziennik przypomina, że w zeszłym tygodniu napłynęły informacje, iż Springer już prezentuje ofertę reklamową nowej gazety w domach mediowych, a jej kampania promocyjna początkowo na tablicach reklamy zewnętrznej i w radiu ma ruszyć na początku kwietnia. W Wielki Piątek podobno zacznie się kampania reklamowa w telewizji – podał „Presserwis”.
Według informacji „Rzeczpospolitej” możliwe jest, że nowy tytuł wystartuje jeszcze wcześniej. Z informacji gazety wynika, że Springer podobno już zlecił druk dodatku TV. To by oznaczało, że może z nią wejść na rynek jeszcze przed świętami.
Według Macieja Topolskiego, rzecznika Kolportera, nie było jeszcze żadnych uzgodnień w sprawie dystrybucji nowej gazety. Ale wystarczy na nie niespełna tydzień.
Nowy dziennik będzie przede wszystkim próbował odebrać czytelników gazecie Agory. „Rzeczpospolita” powołuje się na „Przekrój”, według którego niemal każdy dziennikarz zatrudniony w nowym tytule Springera słyszy: „idziemy na wojnę z „Wyborczą”.
„Gazeta Wyborcza”, jak informuje „Rzeczpospolita”, zachęca czytelników nową szatą graficzną, nową gazetą TV i kolejnymi dodatkami. Kusi też ceną – sprzedaż za pół ceny teczkowej prenumeracie kioskowej.
Zarząd Agory zapowiedział, że będzie za wszelką cenę bronił pozycji „Gazety Wyborczej”. Potwierdził to zamykając w lutym „Nowy Dzień” ledwie trzy miesiące po debiucie pisma. Prawdziwym powodem tej decyzji mogła być nie tyle słaba sprzedaż dziennika, ile to, że uderzył on rykoszetem w „Gazetę Wyborczą” . Zamiast osłabić tylko „Fakt” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.