– Decyzja podjęta została chociażby na podstawie wyboru czytelników, kiedy to nad morzem dystrybuowane były kopie „Dzień Dobry na Fali” przygotowane przez „Metro” i „Metropol” – wyjaśnia nam Ewelina Bagińska. – Czytelnicy zdecydowanie wybierali kolorowy magazyn, lekki w formie i treści aniżeli ciężki informacyjny dziennik – dodaje.
Ewelina Bagińska tłumaczy nam, że „Dzień Dobry” utrzymuje lekką formę pisma optymistyczną i użyteczną dla konsumenta i mieszkańca miasta.
„Pierwszy typowo wielkomiejski tygodnik” – to nowy slogan pozycjonujący „Dzień Dobry”.