Bertold Kittel na jednym z wpisów na GoldenLine.pl przedstawił swoje poglądy na temat stanu dziennikarstwa śledczego w polskich mediach.
– Dlaczego nie mówimy głośno o wstrzymywaniu materiałów, manipulowaniu, przewalaniu tekstów, o promowaniu uzależnionych miernot? O tym, co czujemy, kiedy mówimy informatorom o ochronie źródeł, o zachowaniu tajemnicy zawodowej w firmie, w której kierownictwo popija aperitify z władzą? – zastanawia się Kittel.
W środę do tekstu dziennikarza odniósł się w komentarzu redakcyjnym Paweł Lisicki. – Ta beztroska w formułowaniu sądów, brak uzasadnienia dla nich, rzucanie oskarżeń na bliżej nieokreślonych ludzi, niezależnie od intencji Bertolda Kittela, w poważny sposób narusza dobre imię Rzeczpospolitej – pisze redaktor naczelny dziennika.
– Pozycja Rzeczpospolitej jest zbyt dużą wartością, żeby redakcja mogła tolerować, nawet niecelowe, podważanie swojej wiarygodności – wyjaśnia Lisicki. Dlatego naczelny postanowił zakończyć współpracę z dziennikarzem.