Jeszcze w marcu tego roku Axel Springer Polska, wydawca Dziennika twierdził, że nie planuje żadnych zwolnień w tej gazecie. – Nie ma żadnych cięć, zwolnień ani problemów finansowych – mówił Rzeczpospolitej Robert Krasowski, redaktor naczelny Dziennika.
Tymczasem według naszych informacji polski oddział niemieckiego koncernu Axel Springer, który wydaje m.in. Fakt i Dziennik, zaczął w tym tygodniu wręczać wypowiedzenia – m.in. dziennikarzom Dziennika. Nieoficjalnie mówi się, że zwolnienia mogą objąć w sumie około 70 osób.
– W żadnym razie nie zamierzamy przeprowadzać zwolnień grupowych – mówi nam Michał Fijoł, rzecznik zarządu Axel Springer Polska. Podkreśla, że Dziennik zatrudnia nowe osoby – zarówno do redakcji, jak i menedżerów, m.in. do projektów wydawniczych. – Odejścia i nowi pracownicy w Dzienniku to normalna u dużego pracodawcy fluktuacja – dodaje Fijoł.
Pytania o przyszłość Dziennika, który notuje coraz słabszą sprzedaż, pojawiają się od kilku miesięcy. W marcu br. sprzedaż wyniosła 156,3 tys. egzemplarzy. To historycznie najsłabszy wynik tego tytułu od debiutu w kwietniu 2006 r. i aż o 27,5 proc. niższy niż przed rokiem. A walka m.in. z Gazetą Wyborczą i Rzeczpospolitą w segmencie codziennej prasy sporo kosztowała wydawcę. W 2006 r. spółka przy przychodach 522 mln zł straciła 116 mln zł netto. Rok wcześniej, mimo przychodów niższych o kilkadziesiąt milionów złotych, strata wyniosła tylko 6 mln zł.
Zarząd Axel Springer Polska tłumaczył tę różnicę przede wszystkim wprowadzeniem na rynek Dziennika. Na 2007 r. wydawca zapowiedział „znaczące zmniejszenie straty netto będące wynikiem wzrostu przychodów i optymalizacji kosztów”. W maju Axel Springer Polska podniósł cenę Dziennika – wydanie w dniu powszednim zdrożało z 1,5 do 1,8 zł, a weekendowe – z 1,5 do 2 zł.
– Dziennik ma się wyśmienicie. Notuje coraz to wyższe przychody reklamowe: w okresie styczeń-marzec 2008 wzrosły w stosunku do przychodów sprzed roku o blisko 100 proc., kwiecień to znowu kilkudziesięcioprocentowe wzrosty. Rozwija się redakcyjnie, oferuje czytelnikom nowe sekcje – zapewnia Fijoł.
Więcej na http://www.gazeta.pl/