Madryckie "Metro Directo" jest dwudziestym tytułem Metra na świecie, a drugim – po wydaniu barcelońskim (190 tys. egz.) – w Hiszpanii. Jest to także czwarta edycja dziennika w krajach hiszpańskojęzycznych.
Pierwsze madryckie wydanie "Metro Directo" ukazało się wczoraj rano. Dzienny nakład już niedługo wzrośnie do 250 000 egzemplarzy, czyniąc "Metro Directo" największym dziennikiem w Hiszpanii.
"Metro Directo" jest rozdawane za darmo w pociągach miejskich, na przystankach autobusowych i stacjach metra w centrum miasta i na przedmieściach. Już niedługo gazety będą dostępne na stojakach w biurowcach i w najbardziej uczęszczanych miejscach Madrytu.
4,5-milionowa stolica Hiszpanii jest jednym z najważniejszych centrów kulturalnych i handlowych Europy. Wartość rocznego rynku reklamy prasowej w Madrycie wyniosła w 2000 roku 330 milionów USD.
– Nowy dziennik stworzyliśmy, opierając się na sukcesie wydania barcelońskiego, które zaledwie po dwóch miesiącach od startu może poszczycić się ponad dwoma czytelnikami przypadającymi na jeden egzemplarz gazety – skomentował wydarzenie Pelle Törnberg, prezes Metro International SA.
– Teraz będziemy mieli krajowy zasięg i wiodącą pozycję na hiszpańskim rynku prasowym – mówi Törnberg. Metro jest czwartym co do wielkości nakładu dziennikiem na świecie.