iMac tarfił na rynek zaledwie pół roku temu i początkowo spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem. Jednak teraz sprzedaje się dość słabo – Apple, podobnie jak inni producenci komputerów, boryka się z recesją.
Niedawno firma Merril Lynch obniżyła prognozy dla rynku „pecetów”, który według najnowszych danych zanotuje w tym roku zaledwie 2,5-procentowy wzrost. Jeszcze kilka tygodni temu spodziewano się, że wartość rynku wzrośnie o 10,5%.
Apple oczekuje, że iMac z 17-calowym monitorem znów – przynajmniej na jakiś czas – doprowadzi do wzrostu obrotów firmy. Zwłaszcza, że klienci domagają sie większych wyświetlaczy – sprzedaż „siedemnastek” LCD wzrosła w ciągu ostatniego roku dziesięciokrotnie.
W tym samym czasie rynek monitorów 15-calowych wzrósł 2,5-krotnie. Powodem jest oczywiście spadek cen. W ubiegłym roku monitor LCD o przekątnej 17 cali był przeszło dwukrotnie droższy od 15-calowego. Dziś różnica cenowa pomiędzy zaawansowaną 15-tką a monitorem 17-calowym wynosi około 50%.
Nowy iMac być może zostanie zaprezentowany w przyszłym tygodniu podczas imprezy Macworld, która odbędzie się w Nowym Jorku. Impreza upłynie jednak głównie pod znakiem programów – wbrew wcześniejszym pogłoskom, Apple nie zamierza prezentować nowych Power Maców. Firma musi pozbyć się becnych zapoasów magazynowych, więc zamiast wprowadzać nowe modele, chce sprzedać stare.
W USA trwa obecnie promocja pozwalająca na kupienie Power Maca nawet o 500 USD poniżej „zwykłej” ceny. Wyprzedaż zakończy się w sierpniu i do tego czasu raczej nie nalezy spodziewać się premier. Za to po wakacjach do sprzedaży trafi prawdopodobnie nowy Power Mac z systemem operacyjnym Jaguar.