Pracownicy nie zawsze mają odwagę bezpośrednio krytykować swojego szefa i trudno im się dziwić. Jednak bardzo często swoje uwagi anonimowo umieszczają w sieci – mówi Kamila Małocha przedstawicielka GoWork.pl. Oto kilka rzeczy, których dobrzy liderzy nie mówią.
Ja
Przywłaszczanie sukcesu zespołu
Lider powinien wiedzieć, że jest zależny od swojego zespołu. Na wspólny sukces pracuje każda z podlegających osób. Jeżeli ludzie nie wykonają dobrej pracy, lider też nie będzie w stanie dobrze wywiązać się ze swoich zobowiązań.
Zaprzeczanie temu, że sukcesy zawdzięczamy nie tylko sobie, przypisywanie wyłącznie sobie wyników zespołu to najszybsza droga ku temu by osiągnięcia zaczęły się pogarszać. Nic tak nie demotywuje pracownika jak brak uznania i docenienia ze strony firmy.
„Dzięki mnie to się udało” to jak policzek wymierzony podwładnym. Gdy kiepskie morale pracowników zacznie przekładać się na grosze wyniki, będzie można dostrzec, że stoi za tym cały zespół a nie lider, bo w końcu porażek nikt nie lubi sobie przypisywać.
Twoje zdanie mnie nie interesuje – po prostu zrób to
Ignorowanie zdania pracowników
Wielki przywódca nigdy nie użyłby takich słów, bo koszty są bardzo wysokie. Wypowiadając je poświęcamy to, co jest etycznie i moralnie właściwe. Dobry przywódca nie ignoruje wątpliwości i obaw ludzi, którzy dla niego pracują.
Jak zauważa Kamila Małocha, firmy zwykle decydują się na współpracę z tymi, którzy podczas rekrutacji wyróżnili się kompetencjami i osobowością odpowiednią do tego by dobrze swoje obowiązki wykonywać. Dlaczego więc negować ich kompetencje i narzucać własne rozwiązania?
Nawet jeżeli mamy doświadczenie w danym obszarze, nie oznacza to że jesteśmy nieomylni. Wiedza pracowników na pewno będzie doskonałym uzupełnieniem naszej. Inni pracownicy też mają wiedzę i doświadczenia zdobyte w poprzednich firmach.