To artystyczna prowokacja anarchistycznego twórcy street-artu, Edwarda Abramowskiego, który uważa reklamy Axe za seksistowskie. Wizerunek kobiet w kampaniach reklamowych dezodorantu ma najczęściej podtekst seksualny. Hasła reklamujące Axe to m.in. „Maturzystki lubią zaliczać” i „Pielęgniarki nie odchodzą od łóżek pacjentów”.
„Z przeprowadzonej przez Amnesty International ankiety o przemocy wobec kobiet wynika, że przynajmniej jedna na trzy była w swoim życiu bita lub wykorzystywana seksualnie” – napisał Abramowski w mailu cytowanym przez Gazetę.pl. – „W tym świetle reklamy Axe wydają się bardzo niepokojące i nieodpowiedzialne”.
Artysta ma na swoim koncie kilka podobnych akcji – w innych miastach wykleił dotychczas osiem zaangażowanych plakatów, m.in. w proteście przeciwko wyszukiwarce Google, sądom 24-godzinnym i Romanowi Giertychowi.
Edward Abramowski to tajemnicza postać ukrywająca się pod pseudonimem XIX-wiecznego filozofa-anarchisty.