WWF Światowy Fundusz na Rzecz Przyrody z uwagą śledzi wydarzenia ostatnich dni na rzekach europejskich. Zalanie Pragi, gdzie na Wełtawie zanotowano przepływ ponad trzydziestokrotnie większy od przepływu średniego, wskazuje, że powódź na Odrze w 1997 r. nie była zjawiskiem wyjątkowym.
„Wraz ze zmianami klimatycznymi musimy się liczyć z nasileniem zjawisk ekstremalnych, w tym nie notowanych wcześniej ulew.” – powiedział Jacek Engel, Kierownik Projektu WWF „Wisła” –„Ochrona przeciwpowodziowa musi brać pod uwagę zarówno zmieniające się warunki klimatyczne, jak i to, że rzeki mają obecnie znacznie mniej przestrzeni dla bezpiecznego rozlewania się podczas wezbrań.”
Niestety z bolesnych lekcji powodzi 1997 na Odrze i 2001 na Wiśle nie wyciągnięto właściwych wniosków: pieniądze podatników są wydawane zarówno na utrzymanie i doraźne łatanie obwałowań chroniących przed wodą nadwiślańskie aglomeracje, jak i nadbużańskie łąki i pastwiska, które takiej ochrony nie wymagają. Często modernizując wały niszczy się linię starych obwałowań, stanowiących dodatkowe zabezpieczenie dla osad ludzkich i stwarzających możliwości odtwarzania terenów zalewowych.
WWF postuluje o bezzwłoczne podjęcie prac nad kompleksowym programem ochrony przeciwpowodziowej, który powinien zawierać takie elementy jak:
- analizę istniejących obwałowań po kątem wskazania odcinków dolin, które muszą być chronione w pierwszej kolejności (duże aglomeracje), jak również wytypowania do rozbiórki wałów, które nikogo nie chronią, a zwiększają zagrożenie powodziowe obszarów położonych w dół rzeki;
- wyznaczenie terenów dodatkowej retencji w dolinach dla magazynowania nadmiaru wody podczas powodzi oraz wprowadzenie zakazu zabudowy tych terenów do czasu ich wykupu przez państwo.
„Zaledwie 20% doliny Środkowej Wisły pozostawiono Królowej Polskich Rzek . Wprawdzie 80% odcięto wałami, ale wciąż istnieją tam możliwości przywrócenia rzece obszarów, które mogą zgromadzić kilkaset milionów metrów sześciennych wody, zwiększając bezpieczeństwo mieszkańców Warszawy.” – powiedział Jacek Engel.