spoglądają na rynek europejski, a reklamodawcy zacierają ręce. – Bo w internecie dzieje się wszystko co najważniejsze – tłumaczy J. Barnard, head of publications ZenithOptimedia w Londynie.
Badania i prognozy dotyczące tego obszaru w pełni uzasadniają optymizm. Group M przewiduje, że wydatki na reklamę online w Europie Zachodniej wzrosną o 33,5 proc. w tym roku. Bardziej powściągliwa, ale nadal optymistyczna, jest firma ZenithOptimedia, plasująca ów wzrost na poziomie 28 proc.
– Wzrost jest niezaprzeczalnie silny, a jego poziom może zostać zrewidowany – oczywiście w górę – ze względu na niesamowitą zdolność internetu do zaskakiwania nas. Liczba marek i firm z niego korzystających nieustannie wzrasta, podobnie jak pieniądze, które „przechodzą” przez sieć. Dlatego tempo wzrostu wydatków na reklamy online prawdopodobnie będzie jeszcze wyższe, zwłaszcza w Europie – komentuje A. Smith, futures director w Group M.
Prognozy dotyczące tego wzrostu różnią się oczywiście w zależności od państwa. Niemniej jednak we wszystkich krajach europejskich przewidywany jest znaczny wzrost. Najniższy zanotuje Dania – ma on wynieść ok. 16 proc. W Portugalii natomiast sięgnąć on ma poziomu 50 proc. – prognozuje ZenithOptimedia.
Ogromny wpływ na poziom wydatków na reklamę internetową ma Wielka Brytania – aż połowa środków inwestowanych w ten obszar pochodzi właśnie stamtąd – podaje Group M. Jest to wynikiem powszechnego dostępu do internetu i stosunkowo dużej skłonności Brytyjczyków do wydawania pieniędzy przez internet – co ciągnie za sobą koncentrację środków reklamodawców właśnie w tym medium.
W innych krajach nadal spora część budżetu reklamowego przeznaczana jest na media tradycyjne. Wzrost wydatków na reklamę online w Wielkiej Brytanii wyniesie w tym roku 36,2 proc. – przewiduje Group M. Duża uwaga poświęcona zostanie zrozumieniu idei serwisów społecznościowych i blogów i dostosowania reklam do ich charakteru.