Problem „not provided”, czyli niedostępności fraz z wejść z organicznych wyników wyszukiwania, narastał przez prawie dwa lata, aby pod koniec trzeciego kwartału 2013 roku objąć ponad 70% słów kluczowych, uniemożliwiając tym samym efektywne planowanie i optymalizację działań w wyszukiwarkach. Brak widoczności słów kluczowych w systemach statystycznych skutkuje brakiem decyzji, zwiększonymi kosztami kampanii i znacznie wydłużonym czasem na oczekiwanie efektów. Niemożność powiązania fraz z konwersjami pod znakiem zapytania stawia efektywność działań.
Google wprowadza „not provided”
„Not provided” zostało zapowiedziane na oficjalnym blogu Google w październiku 2011 roku. Gigant z Mountain View uzasadniał swoją decyzję troską o bezpieczeństwo danych internautów. Od razu jednak pojawiły się krytyczne głosy użytkowników. Przekonywali oni, że wprowadzenie zmian spowoduje znaczne utrudnienie działań w wyszukiwarkach, brak dostosowania treści pod faktyczne potrzeby użytkownika, czy zmniejszenie przychodu online. Co prawda pracownicy Google informowali, że „not provided” nie przekroczy 10% , ale już w marcu 2012 roku odsetek zakrytych słów kluczowych był wyższy i od tamtej pory pnie się nieustannie w górę.
Po dwóch latach można śmiało powiedzieć, że negatywne przewidywania sprawdziły się.
Jakie są przyczyny ukrywania słów kluczowych?
Zanikanie informacji o słowach kluczowych w systemach statystycznych jest bezpośrednio związane z usuwaniem danych o bezpłatnych frazach podczas przekierowania z Google do strony docelowej.
Google w swojej misji poszło nieco dalej – w marcu i w grudniu 2012 roku wyszły nowe wersje dwóch wiodących przeglądarek (odpowiednio Mozilla Firefox i Google Chrome), które domyślnie wyświetlają użytkownikom wersję „bezpieczniejszą” wyszukiwarki Google. Spowodowało to dalsze usuwanie słów kluczowych ze statystyk.
Kolejny problem dołożyło Apple – w połowie 2012 roku użytkownicy zauważyli, w pewnych przypadkach ruch z mobilnych urządzeń rejestrowany jest jako bezpośredni. Nie tylko nie można więc rozróżnić poszczególnych słów kluczowych, ale w części przypadków nawet nie wiadomo, że ruch pochodzi z wyników wyszukiwania Google!
Właściciele witryn stoją przed dużym wyzwaniem
Dzięki takim zabiegom we wrześniu 2013 średnia wartość „not provided” wynosi 76,52%. Dla niektórych witryn, zwłaszcza B2B, widocznych jest niecałe 10% słów kluczowych! Według szacunków, na podstawie obserwowanego tempa wzrostu „not provided” osiągnie 100% w listopadzie 2013 roku.
Aktualna sytuacja stawia właścicieli biznesu internetowego i pozycjonerów w trudnym położeniu. Efektywne zwiększanie przychodów z głównego źródła ruchu, jakim jest wyszukiwarka, staje się praktycznie niemożliwe. Brak informacji o słowach kluczowych, całkowite oderwanie ich od konwersji i zaangażowania użytkowników skutkują czasochłonnymi i kosztownymi eksperymentami.
Coraz ciężej jest również badać czym faktycznie są zainteresowani potencjalni klienci docierający na stronę. Wszelkie analizy zabierają bardzo dużo czasu, a właściciele biznesów internetowych poruszają się w gąszczu niewiadomych. Nie wiedzą po co dokładnie przyszedł do nich dany użytkownik. Zastanawiają czy znał już markę i przyszedł z konkretną potrzebą zakupu usługi lub produktu. Nie są w stanie określić czy wzrost lub spadek sprzedaży związany jest bezpośrednio ze zmianą pozycji kluczowych fraz. Bez odkrytych słów kluczowych niemożliwe jest jednak udzielenie odpowiedzi na te i wiele innych pytań.
Dodatkowo w ostatnim czasie Google coraz wyraźniej wskazuje na rolę social media i naturalnego dzielenia się linkami w ustalaniu pozycji serwisów. Warto jednak pamiętać, że najpierw należy zdobyć użytkowników wykonujących akcje socialowe, jak „lajk” czy „plus” lub umieszczających linki do interesujących ich treści na własnych stronach. Jak jednak pozyskać takich zainteresowanych użytkowników, jak nie za pomocą wyszukiwarki?
SERP24
SERP24 to projekt, który jako pierwszy zdecydował się na udostępnienie dokładnych estymacji dotyczących ruchu. Dzięki skanowaniu największej na świecie liczby polskich słów kluczowych oraz algorytmowi dopasowanemu na podstawie testów z kilkunastu różnorodnych witryn, dostarcza informacji o 60-93% faktycznych słów kluczowych. Może więc wspomóc osoby prowadzące swój biznes on-line i błyskawicznie dostarczyć im potrzebnych informacji.
Jest to możliwe dzięki monitoringowi 8 milionów fraz posiadających wyszukiwania. Wykorzystując te informacje i wzbogacając je o wiele dodatkowych danych właściciele witryn internetowych mogą świadomie podejmować decyzje biznesowe i dobierać odpowiednie słowa kluczowe. Co więcej, mają możliwość sprawdzania efektów pozycjonowania na setki tysięcy fraz w ujęciu miesięcznym. Użytkowników wspomaga w tym zaawansowana filtracja pozwalająca na szybkie docieranie do interesujących fraz.
Program umożliwia analizę dowolnej domeny. Zdobycie informacji na temat szacowanego ruchu dla konkurencyjnych witryn może pozwolić na jeszcze lepsze dopasowanie strategii do wymagań rynku. W momencie, gdy nawet konkurencja nie ma pełnych informacji na temat swoich słów kluczowych, odpowiednie raporty pozwalają na uzyskanie znacznej przewagi konkurencyjnej.
SERP24 w porównaniu do konkurencji sprawdza pozycje i statystyki znacznie większej liczby fraz, dzięki czemu jest w stanie odwzorować rozkład słów kluczowych dla poszczególnych witryn znacznie lepiej niż podobne narzędzia dostępne w Polsce i na świecie. Twórcy odeszli również od standardowego dziennego skanera pozycji, który w żadnym stopniu nie określa czy wybrane frazy są optymalne dla prowadzonego biznesu. Celem SERP24 jest „uzbrojenie” użytkowników we frazy, które są faktycznie warte pozycjonowania i mogą pomóc im wygenerować zyski.
Program jest w pełni darmowy.