– Tak, to prawda. Chcemy zatrudnić testera wódki do pracy w Warszawie – przyznaje Magdalena Porowska, dyrektor HR firmy produkującej wódkę Bols. – Ze względu na dbałość firmy Bols o najwyższą jakość produktów, testerów wódki chcemy rekrutować spośród kandydatów charakteryzujących się wielką odpowiedzialnością, lojalnością, umiejętnością podejmowania właściwych decyzji, dobrym smakiem oraz zdolnościami znakomitej współpracy zespołowej – dodaje trochę tajemniczo Porowska.
Chętnym firma oferuje: szkolenie z zakresu rozpoznawania dobrego alkoholu, pracę w zespole kontrolującym i dbającym o najwyższą jakość wódki, oraz ciekawe wyzwania zawodowe.
Ogłoszenie stało się hitem wśród internautów: – Dla mnie to zawód marzeń. Robię to, co lubię i jeszcze płacą – cieszy się internauta jacek_pietrzak, który od pół roku szuka atrakcyjnej posady. – Bierz tę robotę, bo sam ci ją podbiorę – odpowiada na forum jego kolega zenobiusz_milewski. – Przynajmniej nie będzie problemu z przepiciem wypłaty.
Stały etat mógłby być ciężkim wyzwaniem, ale na rozmowę kwalifikacyjną bym się przeszedł – napisał sl0wik na forum www.wykop.pl. W podobnym tonie wypowiada się kilkaset innych osób. – To tak chcą mnie zmusić do powrotu do ojczyzny? Wysyłam CV i bukuję bilet – wracam (pisze giker). – To najlepsza praca dla studenta (głos stiva). – A można tam odbyć praktykę? – dopytuje się Kalwigi.
Szefowie Bolsa przyznają, że nie spodziewali się takiego odzewu po ogłoszeniu. Wielu internautów poszło jednak krok dalej i wysłało do Bolsa dokumenty aplikacyjne. – Hurra, odpisali na moją aplikację, widocznie moje kwalifikacje i doświadczenie ich zwaliło z nóg – pisze pafcyk. Z kolei miłośnik mocnych trunków soon otrzymał odmowną odpowiedź: „Przykro jest nam poinformować, iż Pana podanie zostało odrzucone. Spowodowane jest to tym, że spółka Bols nie mogłaby zapewnić Panu dogodnych warunków pracy, tj. nie nadążymy z produkcją, by zapewnić Panu komfort i dalszy rozwój zawodowy. Opinia ta została wydana na podstawie Pańskiego CV”.
Choć kandydatów do pracy jest bardzo wielu, jest jeden problem. Jednym z wymagań firmy jest posiadanie patentu sternika. By go zrobić, trzeba wypływać minimum 200 godzin na morzu jachtem, zrobić kurs i zdać egzamin. Po co testerowi patent sternika? Internauci już znaleźli odpowiedź Zdaniem Adams_no1 patent jest potrzebny do żeglugi łódką Bols…
Niedługo okaże się czy Bols naprawdę szuka testera wódki i wilka morskiego w jednym. Czy po prostu dział reklamy trochę… popłynął.
Więcej na http://www.gazeta.pl/