pod koniec dekady. Niemniej jednak będzie to nadal stanowiło zaledwie 15 proc. całkowitego budżetu przeznaczonego na internetowe reklamy wideo – podaje Screen Digest w najnowszym raporcie “User-generated online video: Competitive review and market outlook”.
– Nikt jeszcze nie znalazł sposobu na lepsze wykorzystanie potencjału, jaki tkwi w tych serwisach, a który nierozerwalnie związany jest z rosnącą grupą ich użytkowników – podkreśla Arash Amel ze Screen Digest.
Duże marki mają wiele obaw związanych z umieszczaniem swoich reklam w otoczeniu nagrań tworzonych przez internautów. – Trudno zauważyć wielkich reklamodawców na YouTube czy MySpace. Prawdopodobnie martwią się oni o treści, jakie tam się ukazują. Poza tym ciężko jest „spieniężyć” reklamy umieszczane przy nagraniach internautów – komentuje Peter Chernin, News Corp. president.
Pojawia się także problem związany z faktem, iż pojawianie się reklam wielkich koncernów może denerwować część widzów – podaje BizReport. Rozwiązaniem mogą się okazać strony, które różnicują stworzone przez intenrautów nagrania, takie jak Revver.com. Serwis ten dzieli dochody z reklam z użytkownikami, którzy zamieszczają wideo na jego stronach.