Jak pisze Gazeta Wyborcza, YouTube narodziło się nieco ponad rok temu w garażu, pierwsze zamieszczone w serwisie filmiki przedstawiały kota jednego z założycieli. Dziś do YouTube trafia ponad 60 tys. krótkich filmów, a w ciągu miesiąca strony serwisu odwiedza ponad 20 mln internautów. Nie dziwi więc, że ochotę na przejęcie spółki miały także takie giganty jak Yahoo! i News Corp.
Google posiada już co prawda własny serwis z fimikami – Google Video. Jednak według danych firmy badawczej Hitwise ma on tylko 11 proc. udziałów w amerykańskim rynku, a dla porównania YouTube ma aż 46 proc. Zatem dzięki transakcji Google stało się liderem tego rynku.