W nawiązaniu do Panów tekstu dotyczącego BLUE FM kilka uwag:
1. Nigdy nie powiedziałem, że Radio ESKA jest złym radiem – nie mnie to bowiem oceniać. Odnosząc się jedynie do wyjaśnień członków KRRiT, którzy stwierdzili, że ESKA – zaprezentowała lepszy projekt Radia lokalnego – zwróciłem uwagę, że wg. posiadanych przeze mnie badań, ESKA nie realizuje projektu radia lokalnego w Olsztynie, Białymstoku i Kielcach mimo, że posiada stosowne koncesje od lutego 2002 r., a w miastach tych była obecna od 7-lat (jako sieć).
2. Powiedziałem również, że nie jest prawdą jakoby ESKA zamierzała tworzyć w Krakowie radio lokalne ponieważ jej wniosek dotyczył przyznania koncesji na radio muzyczne, co stwierdziła KRRiT w swojej kwietniowej decyzji, w której odmówiła przyznania koncesji zarówno BLUE jak i Radiu ESKA (właśnie ze względu na fakt, że jej wniosek dotyczył Radia muzycznego, a takie już jest w Krakowie). Tymczasem zmiana założeń programowych w trakcie trwania procesu koncesyjnego jest niedopuszczalna.
3. Rozumiem, że dla Pana Marcina Wypychowicza „pobieranie wsparcia technicznego od RMF-u i przeprowadzenie się na Kopiec” jest wystarczającym i akceptowalnym wyjaśnieniem dla pozbawienia BLUE FM koncesji. Faktycznie, współpraca z RMF powinna zostać zakazana, a każdy kto ją podejmuje powinien zostać napiętnowany. Na marginesie zwracam jednak Pana uwagę na fakt, że np. siedziba KRRiT znajduje się w obiektach Episkopatu Polski.
4. To rzeczywiście fantastycznie, że pracownicy Radia Pro Kolor znaleźli zatrudnienie w opolskim Flesz-u. Rozumiem, że dla Panów nie ma problemu, podobnie jak nie mieliby Panowie problemu, gdyby kiedyś „ukazem władzy” zakazano Państwu redagowania własnego serwisu, stwarzając szansę pracy np. w serwisie internetowym supermarketu. Proszę jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, czy takie praktyki władzy, która bez żadnego powodu, bądź na skutek wydumanych i naciąganych przesłanek pozbawia nadawcę koncesji – nie zagrażają wolności słowa, nie tworzą sytuacji, w której nadawca aby przetrwać musi postawić się w roli petenta (klienta) władzy, itd.
5. Działanie Prezesa Benbenka i KRRiT jest o tyle perfidne, że dochodzi do przejęcia częstotliwości, którą przez siedem lat promowało BLUE – po co wydawać pieniądze, budować od podstaw pozycję i słuchalność – wystarczy dobry kontakt z władzą. Tymczasem w Krakowie są jeszcze wolne częstotliwości, wkrótce jedną z nich, idę z Panami o zakład, otrzyma np. Flesz Kraków (co znaczy dobry kontakt i zrozumienie dla władzy).
Pozdrawiam Panów,
z poważaniem
Kazimierz Gródek.
(tytuł i wstęp pochodzą od redakcji MediaLink)