Tegoroczną galę poprowadzi Whoopie Goldberg. Odbędzie się ona w Kodak Theatre – odtąd nowym miejscu wręczania Oscarów – położonym niedaleko Roosevelt Hotel, gdzie w 1929 roku wręczono nagrody po raz pierwszy.
W tym roku absolutnym faworytem jest „Władca Pierścieni”. Po 8 nominacji otrzymały filmy „Moulin Rouge” i „A Beautiful Mind”, właczając w to nominację dla najlepszej aktorki Nicole Kidman („Moulin Rouge”) i najlepszego aktora Russella Crowe („A Beautifull Mind”).
Oprócz Crowe, który statuetkę w tej samej kategorii dostał w zeszłym roku za rolę w „Gladiatorze”, nominowanymi są Sean Penn (jako ojciec w „I am Sam”), Will Smith (jako bokser Muhammad Ali w filmie „Ali”), Denzel Washington (jako policjant w „Training Day”) i Tom Wilkinson (jako ojciec w „In the bedroom”).
Tymczasem najlepszymi aktorkami, oprócz Kidman, szansę mają zostać Halle Berry (wdowa w „Monster`s ball”), Judi Dench (pisarka Iris Murdoch w „Iris”), Sissy Spacek (matka w „In the bedroom”) i Renee Zellweger (jako szukająca romansu mieszkanka Londynu w „Bridget Jones`s Diary”).
Zwykle nagrodę w kategorii Best Picture (najlepszy film) otrzymuje dzieło, które otrzymało najwięcej nominacji. W tym roku może być jednak inaczej. Większość statuetek, jakie może dostać „Władca Pierścieni” dotyczy bowiem kwestii technicznych, takich jak dźwięk, kostiumy i montaż. To oczywiście nie przesądza sprawy.
Szansę na Oscara za najlepszą reżyserię mają Robert Altman („Gosford Park”), Ron Howard („A Beautiful Mind”), Peter Jackson („Władca Pierścieni”), David Lynch („Mulholland Drive”) i Ridley Scott („Black Hawk Down”).
Nominowanymi w kategorii Best Picture są filmy „Władca Pierścieni”, historia matematycznego geniusza cierpiącego na schizofrenię „A Beautiful Mind”, kryminał komediowy „Gosford Park”, niskobudżetowa historia o rodzinnej tragedii „In the Bedroom”, a także tragikomedia „Moulin Rouge” osadzona w dziewiętnastowiecznym Paryżu.
Jedną z najbardziej interesujących kategorii jest najlepszy film animowany. Tutaj walka toczy się pomiędzy „Shrekiem”, „Monsters Inc.” i „Jimmy Neutron: Boy Genius”.
Nominacji nie doczekała się superprodukcja rodem z Polski, czyli „Quo Vadis” Kawalerowicza i trudno się dziwić, gdyż film ani niczym nie zaskakiwał, ani nie wniósł do kina nic nowego. Nominowani w kategorii najlepszego filmu zagranicznego to w tym roku francuska „Amelia”, bośniacki film o wojnie „No Man`s Land”, norweski „Elling”, hinduski „Lagaan” i „Son of the Bride” z Argentyny.
Wyboru filmów nominowanych dokonało 5700 członków Amerykańskiej Akademii Filmowej. Na filmy z poszczególnych kategorii głosowali reprezentanci danych dziedzin. Nominowanych w kategorii film roku wybrała cała akademia. Kto zwycięży? To okaże się już 24 marca.
Niewątpliwie w tym roku faworytem do nagrody jest „Władca Pierścieni” – zrealizowana dosłownie po mistrzowsku ekranizacja ponad 1000-stronnicowej powieści Tolkiena. Wszelkie wyróżnienia, które otrzyma – co można powiedzieć z całkowicie czystym sumieniem – będą w pełni zasłużone. Brakuje tutaj jedynie wyróżnienia dla Christophera Lee, Komandora Brytyjskiego Imperium, grającego rolę Sarumana. Ma on na swoim koncie niemal 300 kreacji w filmach z całego świata. Naszym zdaniem w przyszłym roku na pierwszym miejscu powinien dostać – zasłużonego – Oscara za całokształt twórczości.