przestępców, ale nie było w nim mowy o tym, że producent wódki wprowadza do obrotu skażony alkohol.
Według sądu publikacja miała na celu poinformowanie opinii publicznej o przestępstwie, co jest zgodne z prawem.
Według sądu rozbieżności dotyczące ujawnionych ilości sfałszowanej wódki, w tym z etykietami Bolsa i Absolwenta, oraz informacji o podjętych przez UBG działań mogą być tylko przedmiotem sprostowania.
Firma UBG, która w miniony czwartek złożyła do sądu pozew o naruszeniu dóbr, nie skomentowała decyzji sądu. Producent wódki informował, że będzie domagał się kilkudziesięciu milionów dolarów odszkodowania.
W poprzednim wydaniu „Newsweek” zamieścił artykuł „Trucizna na 40 proc.”, w którym informował, że gangsterzy wprowadzili na polski rynek 3 mln butelek wódki skażonej trującym metanolem. Alkohol według „Newsweeka” sprzedawany jest z logo Bolsa i Absolwenta, a legalni producenci tych marek nie chcą wycofać swoich produktów z handlu, aby zapobiec ewentualnym zatruciom.
Według Stefana Lauksa, prezesa UBG, jest to tylko spekulacja tygodnika, nieoparta na faktach. – Może się okazać, że to najdroższy błąd polskiej prasy. Odszkodowanie może być rzędu dziesiątków milionów dolarów – mówił Laux na konferencji prasowej.