Korzystając z okazji, chcę podzielić się wrażeniami i spostrzeżeniami. Mam nadzieję, że przybliżę nieco specyfikę festiwalu oraz tego, jak oceniane są prace. Myślę, że przyda się spojrzenie z wewnątrz, w świetle faktu, że z Polski zgłoszeń jak na lekarstwo…
Po pierwsze – IDEA
Mottem festiwalu jest „Big Ideas Can Make Anyone Feel Small”. W skoroszytach, których używają jurorzy hasło uzupełnione jest słowami: „Even Cannes Lions Jurors”. Waga idei została podkreślona zarówno w przemówieniu powitalnym dyrektora festiwalu Philla Thomasa, jak i w credo przewodniczącego mojej kategorii. – Niezależnie od faktu, że ostatnio część prac nagradzana jest za integrację z innymi mediami, wierzę, że marketing bezpośredni powinien być oceniany podobnie jak inne kategorie w Cannes. Pod kątem najlepszej kreacji oraz wykonania – powiedział Marcio Salem.
Po drugie – bestronność
Instrukcja, która została przekazana jurorom w wyraźny sposób zabrania głosowania na swoje prace, co wydaje się być oczywiste. Ze względu na międzynarodowy charakter wydarzenia wprowadza jednak dodatkowe pojęcie: „patriotic vote”. Mianem „patriotycznego głosu” określa się każdy głos oddany na zgłoszenie ze swojego kraju, które przewyższa o 4 punkty średnią głosów pozostałych jurorów. Głosowanie odbywa się w skali 9-cio punktowej, przy użyciu palmtopów. Każda praca oceniana jest pod kątem strategii, kreacji, wykonania (egzekucji) oraz rezultatów. Prace, które po wstępnym głosowaniu dostaną się na shortlistę, omawiane są na obradach całego jury i poddawane głosowaniu – na tym etapie przyznawane są Złote, Srebrne i Brązowe Lwy oraz nagroda Grand Prix.
Po trzecie – skupienie
Ze względu na liczbę prac, które jury ocenia, obrady toczą się w kameralnych, pięcioosobowych grupach (codziennie w innym składzie). Ocena pracy polega na zapoznaniu się z boardem, na którym przedstawiona jest praca wraz z krótkim opisem, ewentualnym obejrzeniu filmu oraz zapoznaniu się z dodatkowym – nieco dłuższym – opisem zawartym w zgłoszeniu. Jury poświęca na oceną jednej pracy 2-3 minuty. Jeżeli do pracy dołączony jest film – skupiamy się na jednym zgłoszeniu nieco dłużej. Dziennie jedna osoba ocenia ok. 100 prac.
Jak zwiększyć swoje szanse?
Przede wszystkim zgłaszający powinien dobrze przemyśleć, czy ma odpowiedni materiał do wysłania do Cannes. Słabe prace (jest ich przygniatająca większość!) narażone są na mechaniczne pominięcie (jurorzy wbijają jedynki do palmtopa) i nieprzychylne komentarze („They are wasting my time!”, „They send this to Cannes?!”).
Jeżeli ktoś już zdecyduje się na wysyłkę, powinien zadbać o jak największą czytelność zgłoszenia: w klarowny i krótki sposób przedstawić to, co w zgłoszeniu jest wyjątkowego.
Dodatkowo, warto zastanowić się nad wykonaniem krótkiego (!!!) filmu, jeżeli może on przyczynić się do lepszego zrozumienia pracy. Dziś w jednym przypadku okazało się, że jury podwyższyło ocenę pracy po obejrzeniu filmu, wczoraj uczestniczyłem w dwóch takich sytuacjach.
Ponadto, w kategorii Direct Lions warto dostarczyć elementy pracy, które zostały fizycznie wyprodukowane (przesyłki, naklejki, plakaty, elementy ambient).
Jest jeszcze jeden ważny element, na który warto zwrócić uwagę – właściwy dobór kategorii. Ok. 10 proc. prac zgłoszonych jest w niewłaściwej kategorii i niezależnie od poziomu kreatywnego, przepadają z przyczyn formalnych.