Jednakże już od dawna wiele osób z branży, próbuje przekonać klientów, że internet to jednak trochę więcej niż serwisy i portale. Jednym z przykładów jest na pewno takie narzędzie jak widget.
Pod tym magicznym słowem kryje się aplikacja desktopowa, której etymologią jest: window+gadget = widget. Aplikacja ta ma na celu pobieranie wybranych danych z sieci, jak np. newsy, kursy walut, wyniki meczów, najnowsze promocje z naszego ulubionego e-sklepu, itp. i umieszczania ich na pulpicie komputera, na naszych prywatnych stronach internetowych, blogach, w popularnych stronach startowych, czy też profilu w serwisie społecznościowym.
Może dla wielu, widgety kojarzą się tylko z gadżetami, jednakże pomysłowo zaprojektowany może zapewnić dużą ilość lojalnych użytkowników.
Jakim narzędziem marketingowym jest widget?
Wykorzystywanie widgetów w marketingu zyskuje na popularności. Te małe aplikacje znakomicie służą za kanał komunikacji z użytkownikami internetu, a dodatkowo są po prostu dla nich przydatne. To czy widget jest narzędziem bardziej wizerunkowym czy też sprzedażowym jest uzależnione bezpośrednio od jego funkcjonalności. Jeżeli weźmiemy przykład aplikacji desktopowej firmy eBay, która umożliwia użytkownikom śledzenie aukcji na bieżąco bez logowania się na stronie serwisu, to jest to narzędzie zdecydowanie sprzedażowe – generuje rzeczywisty zakup online. Najprawdopodobniej dzieje się tak dlatego, że użytkownicy są jeszcze bardziej na bieżąco z aukcjami, które ich interesują i generowana jest ich większa liczba, (inne firmy, które zastosowały podobne rozwiązanie: Toys’R’Us (producent zabawek), amerykański J.C. Penney czy jeszcze francuski FNAC (odpowiednik naszego empiku)).
Zaś przykład widgeta UPS, wprowadzony na zachodzie w 2007, w Polsce w zeszłym roku, jest przykładem narzędzia wizerunkowego, który idealnie buduje relacje z klientem. Z jednej strony przywiązuje go ze względu na funkcjonalności, a z drugiej emocjonalnie – bo przecież kto by nie polubił takiego sympatycznego stworka. Jednakże to narzędzie samo w sobie nie powoduje, że zlecamy większą ilość paczek niż wcześnie.
Zastosowanie tego narzędzia będzie więc zdefiniowane przez pomysł projektanta, jednakże wydaje się, że najłatwiej jest wykorzystać widgety do realizacji celów sprzedażowych.
Ile kosztuje taka przyjemność?
Ceny widgetów są bardzo mocno zróżnicowane. Po pierwsze w zależności od funkcjonalności jakie posiadają, a po drugie w zależności od dostawcy. Poszukując partnerów do współpracy jak i w momencie przeprowadzenie benchmarku, mieliśmy okazję sprawdzić ceny widgetów o różnym stopniu skomplikowania i to co w firmie w tym zakresie wyspecjalizowanej kosztuje kilka tysięcy, już u freelancera (programisty/flashowca) kosztuje kilkaset złotych.
Widgety potrafią też być bardzo kosztowne. Dla przykładu warto podać VPBubble, który kosztował francuski serwis funkcjonujący w 5 europejskich krajach Vente-privee.com kilkadziesiąt tysięcy euro. Jednocześnie widget ten przyniósł firmie 100 000 lojalnych użytkowników, którzy zainstalowali sobie aplikacje na pulpit.
Dla kogo taki gadżet?
W Polsce wciąż najczęściej wykorzystuje się widgety zintegrowane z serwisem czy też blogiem, a rzadko spotykamy „firmowe” widgety.
De facto, każda branża może być zainteresowana tym tematem. Czy to cała kategoria e-commerce, która jest naturalnym klientem tego narzędzia, czy też każda firma posiadająca grupę celową B2B, wymagająca regularnego kontaktu (w ramach tworzenia sobie coraz bardziej lojalnych klientów), czyli branża budowlana, reklamowa, itp.
By widget miał swoje rzeczywiste zastosowanie, konieczne jest, by nasza firma dostarczała regularnie i z dużą częstotliwością informacji na wybrany temat. Informacje oczywiście powiązane z contentem naszego serwisu internetowego czy też z naszą usługą.
Widget jest idealnym narzędziem do utrzymania się jako „top-of-mind” naszej grupy celowej. Dzięki niemu można nawiązać trwalszą i bardziej lojalną relację z grupą celową, dając jednocześnie realne codzienne korzyści.
Carolina Pietyra
Interactive unit manager, DiGi Media Store