Matka bloguje …
Zamieszczanie w mediach społecznościowych zdjęć dzieci lub kobiet w ciąży nikogo już nie dziwi. Jakościową odmianą są jednak blogi parentingowe, gdzie matki-autorki opisują wydarzenia począwszy od pierwszych dni ciąży aż do pójścia dziecka do szkoły.
Według Polskich Badań Internetu z 2011 r. w ostatnich latach zainteresowanie Internautów blogami parentingowymi wzrosło z 6 do 27 proc. Obecnie ich zasięg utrzymuje się na poziomie ok. 30 proc. i stale rośnie.
– Pierwszy uśmiech, pierwszy ząbek, pierwsze kroki – to dla każdej matki niezwykle ważne momenty. Media społecznościowe, a przede wszystkim blogi umożliwiają młodym mamom uchwycenie tych chwil i podzielenie się nimi z szerokim gronem odbiorców – podkreśla Anna Gumowska z firmy Prime Time PR.
Matki na blogach już nie tylko zdobywają pochwały swoich pociech. Autorki komentują także trendy w wychowaniu, a niektóre doskonale odnajdują się w roli eksperta, np. w karmieniu piersią czy metodach odstawienia smoczka.
… i odnosi sukcesy
Rosnącą popularność parentingowej blogosfery dało się odczuć przy okazji Gali X edycji Blog Roku. W kategorii blogów parentingowych nagrodzono blog matki karmiącej Agaty Aleksandrowicz HAFIJA.pl. Poza uznaniem jury konkursowego, blog może poszczycić się ponad 35 tys. komentarzami, prawie 12 tys. fanów na Facebooku oraz 1,3 tys. obserwującymi na Instagramie.
– Charakterystyczna dla współczesnej blogosfery parentingowej jest pogłębiona dwustronność komunikacji – ocenia Anna Gumowska z Prime Time PR. – Blogi matek są przepełnione coraz większą ilością komentarzy. Niekiedy czytelniczki same dopominają się o nowe treści. Szukają tam porad i chętnie oceniają wpisy – dodaje.
Warto zaznaczyć, iż poza wartością społeczną, blogi mają coraz większą wartość materialną. Autorki testują produkty dla dzieci, np. wózki, ubranka, kosmetyki jak i dla matek – laktatory, bieliznę ciążową. W zależności od zasięgu bloga, przetestowanie produktu może kosztować od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych.
Matka komentuje …
Według badań CBOS jedynie 6 proc. Internautów posiada własnego bloga lub stronę internetową. Odejmując z tej liczby mężczyzn, okazuje się, że jedynie kilka procent to matki.
Te, które nie prowadzą swoich blogów są bardzo aktywnymi użytkowniczkami serwisów społecznościowych. Tworzą tam bardzo specyficzną grupę odbiorców, której aktywność polega przede wszystkim na komentowaniu wybranych treści.
Największą popularnością, podobnie jak w życiu nie-wirtualnym, cieszą się treści emocjonalne. Zdobywają one rekordowe zasięgi organiczne. Dodatkowo, matki zamieszczają bardzo intymne, wzruszające komentarze.
„Nic nie jest ważniejsze od mojego małego szczęścia, które obdarza mnie bezgraniczną miłością”, czy „Nawet jeżeli za oknem pada deszcz to uśmiech mojej córeczki sprawia, że wszystko jest piękne”– piszą, a obok zamieszczają zdjęcia swoich uśmiechniętych dzieci ze spaceru lub kąpieli.
– Komentarze matek świadczą o ich zaufaniu do danego produktu czy usługi, na którego fanage’u je umieszczają – ocenia Anna Gumowska z Prime Time PR. – Zdarza się jednak, że zwierzenia dotyczą spraw trudnych lub kontrowersyjnych – akcentuje.
Administratorzy fanpage’y czytają niekiedy wyznania o bezpłodności czy poronieniach. Niestety, nic poza ludzkim współczuciem, nie można w takich sytuacjach zrobić.
… i radzi
Niezależnie od tego, czy mamy wybierają komunikację w serwisach społecznościowych czy na blogach parentingowych, we wszystkich tych kanałach niezwykle chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami i udzielają porad innym. W efekcie, Internet stał się kolejnym, bardzo ważnym źródłem informacji o ciąży, pielęgnacji i wychowaniu dzieci.
– Udzielanie porad przez matki w Internecie świadczy o tym, że chociaż czasami różnią się ich poglądy, np. w kwestii bezstresowego wychowania, to niezwykle chętnie pomagają innym matkom – ocenia Anna Gumowska. – Ta pomoc jest bezinteresowna i wynika z poczucia solidarności – wyjaśnia.
… ale to jednak matka
Sto lat temu nikt nie wyobrażał sobie, że matki staną się aktywnymi użytkowniczkami mediów społecznościowych czy blogerkami-biznesmenkami. Nikt nie przewidywał także, że porady starszej siostry lub własnej matki będą konkurowały z opinią fanek na Facebooku.
Można się oczywiście spierać czy te zmiany idą w dobrym kierunku, ale jednego matkom nie można odmówić. Nadal obdarzają dzieci bezinteresowną, niezastąpioną matczyną miłością. Są jedynie nowe możliwości dzielenia się tymi emocjami z resztą świata.
Blog parentingowy to fajna odskocznia od codzienności, która kręci się wokół pieluch, ubranek, kupek i kolek. To chyba jeden z częstszych powodów zakładania takich blogów. Wirtualna namiastka „wyjścia do ludzi”, zajęcia czymś umysłu, wysilenia szarych komórek i pogadania z kimś dorosłym ;) Mimo, że tematyka dalej ta sama, ale różne poglądy i teorie :)
Dlaczego leady od Prime Time PR mają tak absurdalne długości? :( Przecież to już jest oddzielny akapit..