Kto śledził tegoroczny sezon w muzyce rozrywkowej, musiał być rozczarowany – wieczór nie był ani trafnym podsumowaniem, ani wiarygodną zapowiedzią tego, co czeka nas w nachodzących miesiącach. Statuetki trafiały kulą w płot. Władze stacji umywają ręce, odpowiedzialność spada na widzów – to oni wybierali laureatów. Internetowe głosowanie było ostatnim etapem przekazania kontroli odbiorcom, wcześniej stacja zrezygnowała z emitowania programów muzycznych na rzecz prymitywnych reality show i seriali, bo te – argumentowano – miały wyższą oglądalność. MTV nie jest już ośrodkiem wyznaczającym trendy ani aspirującym do roli autorytetu. W epoce My Space i You Tube to rola wyjątkowo trudna, ale szefowie stacji oddali pole bez walki.
Więcej na http://www.rzeczpospolita.pl/