Jak pisze „Gazeta Wyborcza” szef TAI odpowiadałby przed prezesem. Tak było m.in. za czasów prezesa Roberta Kwiatkowskiego. Jego następca Jan Dworak poprzenosił programy informacyjne do anten. Dziś TAI zajmuje się tylko technicznym zapleczem programów informacyjnych.
Według informacji dziennika kandydatem na szefa TAI jest Tomasz Arabski, b. dziennikarz Radia ZET, b. naczelny „Dziennika Bałtyckiego” i kandydat PO na członka KRRiT. Dziś jest członkiem zarządu radia publicznego w Gdańsku. Niedawno startował w konkursie na szefa TVP w Gdańsku.
Najprawdopodobniej właśnie od reformy programów informacyjnych i publicystycznych Wildstein rozpocznie zmiany w telewizji. W wywiadzie dla „Newsweeka” tłumaczył: „Pierwsza rzecz, która jest do zrobienia, to reorganizacja struktur w dziedzinie programów informacyjnych. Chcę zredukować obecność polityków w TVP. Od razu. To jest taka polska aberracja, że politycy siedzą tu aż tyle czasu, że nie mają czasu zajmować się polityką. Ja ich odciążę od telewizji” – donosi „GW”.
Zapowiada też, że nie da politykom dyktować, co ma zrobić w TVP. – Jeśli nie będę mógł robić telewizji niezależnej, to jej nie będę robił i odejdę – powiedział „Życiu Warszawy”.
W TVP mówi się, że do zmian w programach informacyjnych i publicystycznych dojdzie najwcześniej po pielgrzymce papieża Benedykta XVI, czyli pod koniec maja. – pisze dziennik.
Na razie Wildstein zwolnił Krzysztofa Knittla, którego Dworak ostatniego dnia urzędowania na Woronicza mianował na kierownika publicystyki kulturalnej w „Jedynce”. Zapowiada, że zwolni także Stanisława Wójcika (Dworak powołał go na dyrektora ekonomicznego) i Marka Ostrowskiego (który został głównym specjalistą w TVP 3). – informuje „Gazeta Wyborcza”.