Jak wynika z raportu, połowa Amerykanów ma w domu trzy lub więcej odbiorniki, a tyko 19 proc. – jeden. Dla porównania w 1975 roku 57 proc. domów miało po jednym odbiorniku, zaś jedynie 11 proc. – trzy bądź więcej.
Obecnie oprócz tradycjnego telewizora w salonie, zestawy do odbioru telewizji montowane są także m.in. w kuchni, pokoju dziecięcym, sypialni czy nawet w łazience. Wszystko po to, aby móc oglądać telewizję, niezależnie od innych wykonywanych czynności i nie stracić nic z oglądanego programu podczas przemieszczania się po mieszkaniu.
Za większa liczbą telewizorów, idzie także dłuższy czas oglądania telewizji. W przeciętnym amerykańskim domu wynosi on obecnie 8 godzin i 14 minut, zaś dekadę wcześniej było to o godzinę krócej. Z kolei pojedyncza osoba ogląda programy telewizjne przez 4 godziny i 35 min dziennie – wynika z raportu Nielsena.
Zwiększony czas korzystania z telewizji wynika głównie z dłuższego oglądania tego medium poza porą wieczorną, bowiem w prime time wzrósł on jedynie o 4 min w porównaniu do okresu sprzed 10 lat.
Większy czas oglądania to także efekt ogromnej liczby kanałów telewizyjnych, do których obecnie dostęp ma każdy Amerykanin. Bowiem oglądalność głównych naziemnych sieci telewizyjnych jak CBS, NBC czy ABC od lat spada.