W wywiadzie dla Dziennika Doda mówiąc o Biblii, stwierdziła, że „ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła”. Dopytywana, o kim mówi, dodała: „o tych wszystkich gościach, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie”.
„W związku z wypowiedziami prasowymi Pani Doroty Rabczewskiej, dotyczącymi autorów Biblii, Telewizja Polska podjęła decyzję o czasowym zawieszeniu współpracy z piosenkarką” – można przeczytać w oświadczeniu TVP.
Telewizja podkreśla, że „jako nadawca publiczny jest zobligowana ustawowo do podejmowania działań mających na celu kształtowanie szacunku, zrozumienia i dialogu między ludźmi różnych wyznań”.
„Niedopuszczalne jest więc, aby w programach TVP występowały osoby, których publicznie głoszone opinie noszą znamiona wypowiedzi obrażających uczucia chrześcijan” – brzmi stanowisko TVP, które podpisał dyrektor biura zarządu TVP Wojciech Bosak.
Piosenkarka nie skomentowała decyzji TVP.