Już w zeszłym tygodniu podniosły się głosy, że polska stacja pełni rolę kapitału spekulatywnego i chce tak naprawdę wycofać się z tego rynku.
Jednak konkrety przyniosła dopiero piątkowa prasa – wileński
sąd aresztował udziały telewizji Solorza w litewskiej BTV. Miała ona się bowiem zobowiązać na piśmie, że wykupi jej kolejne 47% od K. Makaitisa zamiast tego, jak twierdzi biznesmen – nie tylko się od tego uchyla, ale też dąży do zamknięcia jedynego programu z własną siecią nadajników w kraju.
Na tym problemy Polsatu jednak się nie kończą. Jak podała
Rzeczpospolita może się okazać, że Totalizator Sportowy chce
doprowadzić do renegocjacji umowy z nadawcą, a nawet przenieść losowania do konkurencji.