Jak informuje Życie Warszawy do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Nowe przepisy przewidują, że w reklamie nie będą mogły występować osoby niepełnoletnie, piwo nie będzie mogło być kojarzone ze środkiem stymulującym, uspokajającym i sposobem na rozwiązywanie konfliktów osobistych. Zabroniona też ma być reklama, według której picie większych ilości alkoholu jest modne.
Według dotychczasowych uregulowań spoty telewizyjne czy billboardy nie mogą być skierowane do małoletnich, nie mogą też odwoływać się do atrakcyjności seksualnej, wypoczynku, nauki i pracy oraz sukcesu zawodowego lub życiowego.
Które reklamy znikną z ekranów jeśli powyższe przepisy zostaną zaakceptowane? Życie Warszawy wymienia dwie kampanie – "Tylko dla orłów" (Okocim Mocne) i "Będzie się działo" (Lech). Pierwsza z nich sugeruje, że ludzie o ograniczonych możliwościach w kwestii spożycia piwa są gorsi, według drugiej alkohol gwarantuje dodatkowe wrażenia i przygody.
– Nowe wytyczne nie nadążają za życiem. Podobne zapisy już dawno zamieściliśmy w naszym kodeksie dotyczącym reklamy – wyjaśnia w rozmowie z dziennikiem Paweł Kwiatkowski, rzecznik Kompanii Piwowarskiej.
– W starciu z reklamiarzami żadni urzędnicy nie mają szans – dodaje Ewaryst Fedorowicz, dyrektor generalny agencji Locomotiva. – Powiem wprost: w reklamie pracują ludzie bardzo inteligentni. Im więcej obostrzeń, tym w konsekwencji ciekawsze reklamy będą powstawać – wyjaśnia.
Jak przypomina Życie Warszawy nowe propozycje to już trzeci pomysł na poprawienie ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Pierwszy zakłada, że na opakowaniach piwa mają pojawić się ostrzeżenia o szkodliwości jego spożywania, podobne do tych, które są na paczkach papierosów. Drugi przewiduje, że dozwolony czas emisji reklam w telewizji ma być przesunięty z godziny 20 na 23.