Analitycy z Wall Street obliczyli, że stacje telewizyjne zarobią na kampanii wyborczej od 2 do 3 mld dol. Dla porównania wybory w 2006 r. przyniosły im zysk w wysokości 1,6 mld dol., a w 2004 r. zaledwie 900 mln dol.
Najwięcej pieniędzy, wydawanych przez kandydatów na spoty reklamowe, powędruje do stacji naziemnych. Zarobią także stacje kablowe i internet. Na kampanii zyska też radio.
Rekordzistą wśród kandydatów pod względem wydatków na kampanię jest na razie Mitt Romney z partii republikańskiej, który na promocję swojej kandydatury już w I połowie 2007 r. wydał 1,8 mln dol.