Podczas konferencji prasowej w Warszawie Grzywaczewski powiedział m.in., że z przeprowadzanych badań wynika, iż swoją popularność i sympatię widzów Durczok zawdzięcza w dużej mierze „temu co przeszedł”. Nie sprecyzował co ma na myśli i o jakie badania chodzi. Durczok, który od maja będzie redaktorem naczelnym „Faktów” TVN chorował na nowotwór.
Grzywaczewski wyjaśnił, że „nie naigrawał się z Durczoka, ani nie mówił, że jedyną wartością Durczoka jest to, że był chory”. – Sens mojej wypowiedzi był jeden. Ja mówiłem, że sympatia widzów do Kamila spowodowana jest jego przejściami – powiedział Grzywaczewski. Podkreślił, że dysponuje badaniami przeprowadzonymi dla TVP, z których wynika, że „jedną z cech, dla których widzowie cenią Durczoka jest godne wychodzenie z choroby”.
– Jeśli faktycznie Grzywaczewski połączył chorobę Durczoka z jego dorobkiem zawodowym i sugerował, że chorobie zawdzięcza wysokie oceny widzów, to uważam to za karygodne – odpowiedział Jan Dworak.
Wczoraj wieczorem Maciej Grzywaczewski rozesłał do mediów swoje oświadczenie. Napisał w nim, że jego wypowiedź została źle zinterpretowana. „Nigdy nie było moją intencją postawienie znaku równości między jego (Kamila Durczoka – przyp. red) kompetencjami a chorobą. Przypisywanie mi tego typu wypowiedzi, lub choćby intencji jest nieuprawnione. Moje osobiste tragiczne przeżycia nigdy by mi na to nie pozwoliły. Heroiczna walka Durczoka z chorobą zawsze budziła mój podziw. Jeśli moja wypowiedź w jakikolwiek sposób uraziła Kamila Durczoka jest mi przykro – napisał Grzywaczewski.
Do momentu wyjaśnienia sytuacji obowiązki dyrektora TVP1 pełnił będzie Piotr Dejmek, zastępca dyrektora TVP1 ds. programowych.
Maciej Grzywaczewski pełni funkcję dyrektora Jedynki od lipca 2004 roku.
Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami!
Add a comment
Add a comment