W swoim oświadczeniu Schymalla krytykowała m.in. „najazd politycznego pionu jednego z resortów” oraz brak kompetencji, nepotyzm i kumoterstwo, jakie szerzą w Telewizji Polskiej (zobacz: Schymalla oskarża TVP).
W odpowiedzi na pismo Schymalli głos w sprawie zabrał prezes zarządu Telewizji Polskiej, Juliusz Braun, który stwierdził, że oświadczenie byłej dyrektor zawierało „liczne nieuprawnione sądy i opinie oraz obraźliwe sformułowania”.
Jak pisze Braun, „w ostatnim czasie w Telewizji Polskiej podjęto szereg działań, by jej program wypełniał ustawowe obowiązki służące realizacji misji publicznej. Służą temu m.in. przygotowywana obecnie strategia rozwoju TVP oraz wprowadzane już zmiany programowe we wszystkich antenach”. Prezes deklaruje jednocześnie, że proponowane przez niego działania spotkały się z entuzjazmem ze strony pracowników TVP, jak i środowisk twórczych.
Wystosowanie przez Iwonę Schymallę oficjalnego komunikatu dotyczącego jej odwołania z funkcji dyrektora Jedynki, Braun nazywa „działaniem nie tylko wątpliwym moralnie, lecz także szkodliwym z punktu widzenia interesów naszej instytucji”.
Prezes zarządu TVP1 oświadcza także, że „nie rozumie sformułowanego w oświadczeniu zarzutu o narzucaniu dyrektorom anten – bez ich wiedzy i zgody – zastępców, bowiem obaj zastępcy p. dyr. Schymalli zostali zatrudnieni przeze niego na jej pisemny wniosek.”