Operację rozpoczęto w sobotę 29 października w Londynie, gdzie działa najwięcej pirackich rozgłośni radiowych. Bilans akcji to zlokalizowanie 53 pirackich stacji, wyłączenie 17 nadajników i dziewięć pouczeń dla klubów, które reklamowały się u nielegalnych nadawców.
Ofcom tłumaczy krucjatę wymierzoną w nielegalnych nadawców zakłócaniem tych pełnoprawnych, a także niebezpieczeństwem zakłócenia pracy służb pożarniczych i lotniskowych. Problem radiowego piractwa dotyczy głównie Londynu, gdzie nadaje ponad 50 proc. spośród regularnie działających nielegalnych rozgłośni.
Brytyjski regulator zwraca także uwagę na przestępczy charakter niektórych stacji. Po przeszukaniu studia paru z nich, znaleziono w nich broń, a także narkotyki. Niektórzy nadawcy trudnią się w Wielkiej Brytanii informowaniem o możliwości nabycia narkotyków w poszczególnych klubach.
Operacja Ofcomu doprowadziła do wyłączenia sygnału 44 pirackich stacji radiowych. W trakcie monitoringu liczba „radiowych piratów” spadła o 57 proc. – Pirackie transmisje radiowe zakłócają się z systemem telekomunikacyjnym londyńskiej straży pożarnej. Zakłócenia te mogą spowodować duże utrudnienia w akcjach ratowniczych. – powiedział John Anthony, Komisarz londyńskiej straży pożarnej.
Nie wiadomo dokładnie, jaka jest łączna ilość pirackich rozgłośni w Londynie. Niektóre szacunki mówią nawet o czterystu. Podobny pod tym kątem jest tylko Amsterdam, gdzie często piraci powracają po interwencji odpowiednich służb – zmieniając tylko nadajnik.