Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść w październiku. Prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański powiedział, że wariant, iż Inforadio nie powstanie, „jest rozważany”.
Powodem takiego stanu rzeczy jest zwiększenie zasięgu Programu I, które dokonało się po rekonfiguracji częstotliwości w Polskim Radiu (zmiana częstotliwości nastąpiła w ostatnich dniach maja). W jej efekcie „Jedynka” obejmuje swoim zasięgiem na falach UKF co najmniej 92 proc. ludności. – Oznacza to, że informacyjne i publicystyczne pasma, które są decydujące w sferze, którą zajmuje się klasyczne Inforadio, są wypełnianie na obszarze całego niemal kraju przez Program I. Być może więc Inforadio byłoby tylko niepotrzebną konkurencją czy wewnętrznym kanibalizmem, ale na razie stawiam to jako znak zapytania – powiedział Czabański.
Z decyzją o powstaniu Inforadia wiąże się też sprawa dyrektora Informacyjnej Agencji Radiowej. W kwietniu z tego stanowiska odwołano Macieja Łętowskiego, a obowiązki szefa IAR pełni od tamtej pory Wincenty Pipka. – Gdyby powstawało Inforadio, IAR byłby jego częścią składową i szukalibyśmy wtedy szefa anteny, a nie szefa IAR-u – powiedział Czabański.
Zaprzeczył natomiast, by Inforadio miało powstać na bazie Programu IV, czyli Radia Bis, którego zasięg ludnościowy po rekonfiguracji ograniczył się w zasadzie do dużych miast i jest szacowany na 34 proc. ludności. – Nigdy nie mówiłem, że Inforadio będzie kosztem Radia Bis – podkreślił Czabański.
Dodał, że na temat przyszłości profilu programowego Programu IV trwają dyskusje, a decyzja ma zapaść na przełomie czerwca i lipca. – Wszystko wskazuje na to, że kierunek młodzieżowy zostanie utrzymany w tym radiu – powiedział Czabański.