Zgodnie z planami spółki Ad Novum, wymówienia mieliby otrzymać wszyscy dziennikarze Trybuny. Później wydawca negocjowałby z nimi nowe warunki umów o pracę. Część etatów zostałaby jednak zredukowana, gdyż – zdaniem wydawcy – dziennik zatrudnia obecnie za dużo osób.
– Zarząd uważa, że liczba zatrudnionych dziennikarzy jest za duża w stosunku do potrzeb i możliwości finansowych gazety – powiedział na łamach PAP Arkadiusz Ostrowski, prezes Ad Novum.
To nie pierwsze zwolnienia w Trybunie. Wcześniej redukcja objęła pracowników administracji dziennika. Bezpośrednią przyczyną takiego stanu rzeczy są kiepskie wyniki finansowe Trybuny. W ostatnim czasie sprzedaż gazety spadła o 25 proc.
Szefowie Trybuny są przeciwni sposobowi w jaki wydawca chce obniżyć pensje pracownikom. – Jesteśmy za tym, żeby skorzystać z innej drogi prawnej do osiągnięcia sytuacji, w której, jeśli jest taka ekonomiczna przesłanka, trzeba będzie zmniejszyć płace – powiedział PAP Piotr Łapa, zastępca redaktora naczelnego dziennika.
Dziennikarze boją sie zmian w gazecie. Niewykluczone, iż wejdą w ramach Syndykatu Dziennikarzy Polskich w spór zbiorowy z właścicielem. Wydawca zapewnia jednak, iż tytułowi nie grozi na razie zamknięcie. Niedawno doszło do zmniejszenia nakładu dziennika o kilkanaście tysięcy egzemplarzy.
Co do tego, że sytuacja Trybuny nie jest najlepsza nie ma żadnych wątpliwości. Gazecie nie pomogła nawet protekcja ministra finansów Grzegorza Kołodki (SLD), który zdecydował się na skierowanie wszelkich ogłoszeń swojego resortu wyłącznie do „zaprzyjaźnionego tytułu”.