do komentarzy udzielanych przez znane osobistości, Newsweek znalazł się w prawie monopolistycznej pozycji jeżeli chodzi o dostarczanie bieżących, sensacyjnych informacji – podaje New York Business.
Time wychodzi teraz w piątki, a nie – jak przez ostatnie pięćdziesiąt lat – w poniedziałki. Fakt ten, w połączeniu ze zmianą rodzaju treści, jakie się w nim pojawiają, ułatwi konsumentom odróżnienie tych dotychczas podobnych tytułów.
– Wszystko, co różnicuje te dwa magazyny, jest dobre zarówno dla Time, jak i dla nas – komentuje Jon Meacham, wydawca Newsweeka. Oba czasopisma odczuwają na własnej skórze wzrost popularności informacji pozyskiwanych z internetu i kablówek.
Co prawda Newsweek zanotował niewielki wzrost przychodów z reklam w 2006 roku, jednak w porównaniu z 2004 rokiem nadal są one o 4 punkty procentowe niższe. Newsweek może niedługo zmniejszyć swój nakład. Time zrobił to niedawno, redukując go o 19 proc. do poziomu 3,25 mln egzemplarzy.
Niektórzy jednak sugerują, że Newsweek może zostać zmuszony do podążenia śladem Time i zwrócenia większej uwagi na różnego rodzaju analizy, a może nawet zmiany cyklu wydawniczego, jeśli posunięcie konkurenta okaże się trafionym pomysłem.